- Jeżeli uniemożliwią nam głosowanie w Sejmie, to wykluczą ogromną grupę wyborców z posiadania reprezentacji sejmowej. To jest początek państwa autorytarnego - mówił w piątek były wiceszef CBA Maciej Wąsik. Zapowiedział, że zarówno on, jak i Mariusz Kamiński, wybierają się na najbliższe posiedzenie Sejmu. Wąsik przyznał, że ich przepustki działają, ale przestały być aktywne karty poselskie, potrzebne do głosowania. Decyzję o tym podjął szef Kancelarii Sejmu minister Jacek Cichocki.
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani na dwa lata więzienia w sprawie dotyczącej afery gruntowej z 2007 roku. w następstwie tego wyroku marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienia o wygaszeniu mandatów poselskich tych polityków.
Michał Szczerba, polityk Koalicji Obywatelskiej, przypomniał, jak w 2016 roku jemu również dezaktywowano kartę poselską, choć nie ciążyły na nim żadne zarzuty. "Nigdy nie byłem skazany, nigdy nie byłem nawet oskarżony, ale Kuchciński za złożenie przeze mnie poprawki budżetowej w sprawie sali koncertowej dla orkiestry Sinfonii Varsovia i słowa: ‘Panie Marszałku kochany, muzyka łagodzi obyczaje’ - wykluczył mnie z obrad, dezaktywował moją kartę do głosowania, uniemożliwił głosowanie nad budżetem państwa i innymi ustawami" - opisuje na platformie X Szczerba.
Opowiada dalej, że złożona wtedy przeciwko Marszałkowi Kuchcińskiemu sprawa karna jest zawieszona przez Sąd, bo "pół roku temu PiS-owska większość nie zezwoliła na uchylenie jego immunitetu". Dopowiada, że złożona przez niego druga skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest na końcowym etapie.
"Obserwuje dziś te krokodyle łzy hipokrytów z PiS, którzy autoryzowali to czyste bezprawie. Atakowała i obrażała mnie TVPiS i milionerzy z propagandowej szczujni, przedstawiając mnie jako ‘sejmowego recydywistę’. Nie przeszkadzało im, że posła bezprawnie i bez żadnego powodu pozbawiono możliwości wykonywania mandatu. Pozbawiono reprezentowania moich warszawskich wyborców. Grożenie marszałkowi Hołowni, że w sytuacji oczywistej realizuje prawomocny wyrok to wyłącznie polityczna hucpa. Przyszło prawo i sprawiedliwość po Kamińskiego i Wąsika. Przyjdzie i po Kuchcińskiego. To przyrzekam" - zapowiedział Michał Szczerba, nawiązując m.in. do wypowiedzi Macieja Wąsika.