Każdego dnia media zalewają nowe informacje dotyczące ogromnych wydatków państwa z czasów, gdy Prawo i Sprawiedliwość było u władzy. Wśród instytucji, których wydatki budzą najwięcej zastrzeżeń, jest Fundusz Sprawiedliwości. Oficjalnie powołany, by pomagać ofiarom przestępstw. Nieoficjalnie zwany "funduszem Ziobry", bo według doniesień mediów, z niego miały być finansowane wszelkie kaprysy poprzedniego ministra sprawiedliwości.
W samym tylko 2017 roku wypłacono z niego 230 milionów złotych - 124 podmiotom. Dominik Szczepański szczegółowo opisał te wydatki na portalu Gazeta.pl oraz podmioty, do których te pieniądze trafiły i jest to istny festiwal osobliwości. Wśród nich jest m.in. zakonnik walczący z masturbacją, czy działacz antyaborcyjny, który fanów ciężkiej muzyki porównuje do pedofilów.
Adam Bodnar uznał jednak, że śledztwa dziennikarskie nie wystarczą. Dlatego powoła w Prokuraturze Krajowej zespół śledczy ds. Funduszu Sprawiedliwości, złożony z prokuratorów, którzy przyjrzą się zawiadomieniom i postępowaniom, jakie trafiły do prokuratury w ostatnich latach w tej sprawie.
"Przede wszystkim przeanalizuje zawiadomienia dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, które w ostatnich latach zostały skierowane do poszczególnych prokuratur w kraju. Chodzi o wszelkie zawiadomienia – zarówno od osób fizycznych, jak i od instytucji państwowych. Zespół śledczy sprawdzi m.in. postępowanie przygotowawcze dotyczące fundacji Ex Bono. Obejmuje ono zawiadomienie Najwyższej Izby Kontroli i zostało skierowane do Prokuratury Rejonowej w Opolu" - czytamy w komunikacie Prokuratora Generalnego.
Z zadań zespołu wyodrębniono też przyjrzenie się zakupowi z tego funduszu systemu Pegasus, który w teorii miał służyć do inwigilacji przestępców i terrorystów, a był wykorzystywany w celach politycznych. "To będzie ważny element działań zespołu" - zapewniono w oświadczeniu.