W Czechach działają dwie elektrownie jądrowe: Dukovany i Temelín. W marcu 2022 roku ogłoszono przetarg na rozbudowę tej pierwszej o kolejny blok jądrowy. Oferta zawierała jednak opcję budowy kolejnych w obu elektrowniach. W grze było trzech oferentów: Westinghouse, EDF i KHNP. Każdy z nich proponował budowę reaktora trzeciej generacji o mocy od 1000 do 1200 megawatów. Wydawało się, że to ostatnie dni na złożenie przez nich szczegółowych ofert. Termin mijał bowiem 15 lutego. Na ostatniej prostej czeski rząd zmienił jednak plany.
- Dotychczasowy przebieg przetargu, który prowadzi większościowe przedsiębiorstwo państwowe CEZ, pokazuje, że dostawa kilku reaktorów jednocześnie mogłaby zapewnić nam niższą cenę nawet o jedną czwartą za jeden reaktor. W związku z tym postanowiliśmy zwrócić się do oferentów o składanie wiążących ofert na dostawę maksymalnie czterech nowych reaktorów jądrowych. Na ich podstawie wybierzemy następnie dostawcę i podejmiemy decyzję, czy będziemy budować więcej reaktorów, czy nie - powiedział premier Czech Petr Fiala, czym zaskoczył wszystkich.
Zwycięzca przetargu będzie mógł, więc wybudować także drugi blok Elektrowni Dukovany II oraz trzeci i czwarty blok w Temelínie. Takie są przynajmniej wstępne plany. Ponieważ zmieniły się zasady gry, czeski rząd wydłużył termin składania ofert do 15 kwietnia. - Dzięki dzisiejszej decyzji pod koniec maja poznamy ostateczną cenę za ewentualną budowę kolejnych reaktorów i uzyskamy niezbędne gwarancje. Poprawi to naszą pozycję negocjacyjną i wyeliminuje ryzyko zawyżenia cen - przekonywał minister finansów Zbynek Stanjura. Wydłużenie przetargu ma nie wpłynąć na termin uruchomienia pierwszego bloku. Ma on ruszyć bez zmian w 2036 roku.
Równolegle do zmian warunków przetargu Czechy zdecydowały się wykluczyć z niego amerykańska firmę Westinghouse. "Oferta złożona przez Westinghouse nie spełniła niezbędnych warunków, w szczególności nie jest wiążąca, a zatem nie może zostać poddana porównywalnej ocenie" - czytamy w komunikacie wydanym przez resort przemysłu. Kolejne bloki zbudują więc albo francuski EDF, albo koreański KHNP - "dwóch oferentów, których ostateczna oferta zawierała wymagane i niezbędne elementy do oceny" - przekazuje czeski resort. Co warte podkreślenia, Westinghouse ma zbudować pierwszą polską elektrownię atomową na Pomorzu. Zapewnić ma trzy reaktory AP1000 o mocy 6-9 GW.
Oprócz finansowych korzyści wynikających z zabezpieczenia budowy kolejnych bloków Czesi zwracają uwagę na zmieniający się rynek energii. Minister przemysłu i handlu Jozef Síkela przedstawiał dane, z których wynikało, że 2050 roku konsumpcja wzrośnie według niego o dwie trzecie. - Elektryfikacja transportu, procesów przemysłowych i innych dziedzin naszego życia spowodują znaczny wzrost zużycia prądu. Jednocześnie będziemy musieli zastąpić emisyjne i kończące się źródła energii - mówił.