Głosowanie nad zakończeniem debaty nad pakietem pomocy zagranicznej było ostatnią poważną przeszkodą proceduralną do uchwalenia ustawy. Za głosowali wszyscy demokraci oraz 17 senatorów republikańskich. 33 republikanów było przeciw.
Z powodu sprzeciwu jednego z senatorów izba nie mogła od razu przystąpić do ostatecznego głosowania. Zgodnie z procedurami nastąpi to jednak w ciągu kilkudziesięciu godzin i wówczas niemal na pewno ustawa zostanie uchwalona przez Senat, po czym trafi do Izby Reprezentantów, gdzie jej los jest jednak niepewny.
Zmierzający do uchwalenia w Senacie USA projekt ustawy o pomocy zagranicznej przewiduje 61 miliardów dolarów na wsparcie Ukrainy, 14 miliardów dla Izraela, 5 miliardów dla Tajwanu oraz 10 miliardów na pomoc humanitarną m.in. w Strefie Gazy. Pakietowi sprzeciwia się były prezydent Donald Trump, który wywiera presję na republikanów, by zablokowali ustawę.
Republikanie w Senacie zablokowali w ubiegłym tygodniu pakiet obejmujący wsparcie sojuszników USA oraz zwiększenie ochrony południowej granicy. Sprzeciwiał się mu się właśnie Donald Trump, który kryzys na granicy chce wykorzystać w prezydenckiej kampanii wyborczej. Niedługo potem demokraci zgłosili jednak nowy projekt ustawy o pomocy dla Ukrainy, Izraela i Tajwanu, ale już bez przepisów dotyczących zabezpieczenia południowej granicy. W ostatnich dniach pakiet ten przetrwał kilka głosowań proceduralnych i został uchwalony przez Senat. Będzie to możliwe dzięki poparciu senatorów republikańskich, którzy nie zważając na krytykę ze strony Trumpa głosowali razem z demokratami.
Donald Trump na wiecach wyborczych krytykuje pakiet i chwali republikanów, którzy głosowali za odrzuceniem jego wcześniejszej wersji. Mówi też, że USA nie powinny wspierać finansowo innych krajów, a co najwyżej oferować pożyczki. Były prezydent liczy na to, że pakiet pomocy dla Ukrainy i innych krajów zablokuje kontrolowana przez republikanów Izba Reprezentantów.