Chińskie AGD zalewa europejskie rynki. To zagrożenie dla polskich fabryk

Polska, która jest największym w Europie producentem AGD, ma powody do obaw. Artykuły gospodarstwa domowego chińskiej produkcji masowo zalewają europejskie rynki. Wzmożony import sprzętu z Chin może okazać się zagrożeniem dla krajowych fabryk, które muszą szukać kolejnych sposobów na utrzymanie swojej rynkowej pozycji.
Sprzęt AGD (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Agnieszka Kosiec / Agencja Wyborcza.pl

Polska jest liderem w produkcji AGD w całej Europie. Aż 35 polskich fabryk odpowiada za około 40 proc. wielkości produkcji dużego AGD w całej Unii Europejskiej. Produkcja ta konkuruje jednak z importem, którego udziały, jak wynika z raportu organizacji producentów AGD APPLiA Polska, systematycznie wzrastają w poszczególnych unijnych rynkach. W 2023 roku z Chin na rynki Unii Europejskiej trafiło ponad 43 mln sztuk sprzętu AGD. Stanowi to wzrost o 2 proc. r./r. W tym samym czasie Polska zanotowała spadek eksportu o 12 proc.

Zobacz wideo Adrian Hołota: Budując strategię biznesu w oparciu o AI, nie zapominajmy o ludziach

Chiny potęgą AGD. Zagrażają polskim fabrykom

Chiny są w stanie konkurować o rynek zbytu między innymi z Polską. Eksperci zwracają uwagę na dużą aktywność Państwa Środka. Jednym z jej przejawów są ważne przejęcia tak dużych firm jak Gorenje (kupione przez Hisense), czy Candy Hoover (przejęte przez Haier). - Ta aktywność na polu M&A (fuzje i przejęcia - red.) w naturalny sposób wywołała większą aktywność dużych chińskich producentów w Europie, a ich obecność jest szczególnie widoczna na rynkach wschodnich. Z kolei europejskie firmy importujące towary z branży AGD nie dokonały istotnych zmian, jeśli chodzi o źródła zakupów. Nadal głównymi kierunkami importu są Chiny i Turcja - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Michał Rakowski, członek zarządu Grupy Amica. 

UE blokuje europejskich producentów? 

Rakowski zwrócił uwagę także na "zaburzenie konkurencji na rynku AGD", które w naturalny sposób ma zwiększać atrakcyjność cenową towarów z Chin. Dodatkowo dla europejskich producentów AGD niepokojąca może być polityka Unii Europejskiej. - Z jednej strony wysokimi cłami blokuje napływ do UE tańszych komponentów, surowców, jak stal z Chin, a jednocześnie cła na produkty gotowe pozostają minimalne - wskazał członek zarządu Grupy Amica. 

Michał Grzeliński, dyrektor spółki Beko podkreślił z kolei, że w 2024 roku sytuacja rynkowa wciąż jest i będzie bardzo wymagająca zarówno dla producentów, jak i wszystkich partnerów rynkowych, co wynika między innymi z presji czynników makroekonomicznych. "Będzie to wymagało większej gotowości do zmian, współpracy i zaangażowania w rozwój rynku AGD ze wszystkich stron" - czytamy w raporcie APPLiA.

Więcej o: