W najnowszym raporcie "Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia" czytamy, że w drugim kwartale 2024 r. 31 proc. organizacji w Polsce wskazuje na chęć wzmacniania kadr, a 46 proc. z nich nie chce niczego zmieniać w swoich strukturach. Z ewentualnością zwolnień liczy się 21 proc. pracodawców.
"Prognoza netto zatrudnienia dla Polski, która pokazuje chęci firm związane z pozyskiwaniem nowych kadr, wyniosła tym razem +11 proc., co jest wynikiem niższym o 5 punktów procentowych w porównaniu z prognozą deklarowaną na pierwsze miesiące tego roku, ale wyższym o 1 punkt procentowy w porównaniu rocznym" - czytamy w raporcie. Wskazano, że rynek pracy jest nieco mniej dynamiczny, nieco się ustabilizował, ale firmy nadal planują powiększanie zespołów, choć z mniejszym optymizmem niż zimą.
Po umiarkowanie optymistycznym starcie tego roku na rynku można zauważyć stabilizację i oznaki wyhamowania wielu branż. Choć prognoza netto zatrudnienia jest niższa od tej deklarowanej przez firmy nad Wisłą jeszcze kilka miesięcy temu, nie możemy zapominać o tym, że wciąż jest to optymistyczny, dwucyfrowy wynik
- skomentował Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce.
"Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia" pokazuje również, że w drugim kwartale firmy w sześciu z ośmiu analizowanych obszarów planują zwiększenie liczby pracowników. Najwięcej ofert pracy mogą spodziewać się kandydaci obszaru dóbr i usług konsumpcyjnych (+32 proc.), nauk przyrodniczych i opieki zdrowotnej (+30 proc.) oraz energetyki i usług komunalnych (+26 proc.). Nieco niższe, choć wciąż optymistyczne prognozy zatrudnienia deklarują pracodawcy branży finansów i nieruchomości (+16 proc.), przemysłu i surowców (+14 proc.) oraz IT (+6 proc.). Na niewielkie redukcje etatów powinni być przygotowani przedstawiciele transportu, logistyki i motoryzacji (-5 proc.), a także usług komunikacyjnych (-12 proc.).
Analiza ManpowerGroup wskazuje również na regiony Polski, w których firmy są chętne do prowadzenia rekrutacji lub do zwalniania. Z raportu wynika, że firmy zlokalizowane w centralnym (+17 proc.) oraz południowo-zachodnim (+12 proc.) obszarze kraju mają największy apetyt rekrutacyjny. W nieco mniejszym stopniu, na podobnym poziomie powiększanie zespołów planują pracodawcy ze wschodniej (+9 proc.), południowej (+8 proc.) oraz południowo-zachodniej części Polski (+7 proc.). Natomiast firmy zlokalizowane na północy zadeklarowały prognozę zatrudnienia na poziomie -2 proc., co oznacza niewielkie zwolnienia.
"Pracodawcy w znacznej części Polski patrzą na drugi kwartał tego roku z umiarkowanym optymizmem, planują rekrutacje. Największe potrzeby zgłaszają firmy z centrum i północnego zachodu Polski. To rezultat nie tylko wspomnianych sezonowości, ale również planowanych nowych inwestycji. W północnym regionie kraju prognoza zatrudnienia jest ujemna, co w praktyce oznacza, że kandydaci poszukujący zatrudnienia będą mieli niestety mniej możliwości zmiany niż dotychczas" - skomentował dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce.