Pijani kierowcy tracą samochody. Policja ujawniła dane po zmianie przepisów. Pierwsze trzy dni szokują

W związku z nowelizacją przepisów pijani kierowcy zaczynają tracić samochody. - Czy przepisy są skuteczne, dowiemy się dopiero za kilka miesięcy, kiedy sprawy zakończą się prawomocnymi wyrokami i orzekanymi konfiskatami samochodów - przyznał Marek Konkolewski ekspert z zakresu ruchu drogowego.
Policja (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Według nowelizacji Kodeksu karnego od 14 marca, kierowcy samochodów mechanicznych, którzy będą mieli nie mniej niż 1,5 promila alkoholu we krwi lub 0,75 mg/dm3 w wydychanym powietrzu, stracą samochód. Policja jest gotowa na zabezpieczanie samochodów pijanych kierowców, pierwsze osoby zostały już ukarane.

Zobacz wideo Miasto dla ludzi czy dla samochodów?!

Pijani kierowcy tracą samochody. Nowe przepisy zaczęły obowiązywać

Od 16 do 18 marca Komenda Główna Policji zatrzymała 60 samochodów pijanym kierowcom. Jak przyznał Marek Konkolewski, były policjant i ekspert z zakresu ruchu drogowego, w rozmowie z portalem money.pl, "to o 60 przypadków za dużo". - Spodziewałem się, że policja ujawni mniej przypadków. Nowe przepisy dot. zatrzymania pojazdów nietrzeźwych kierowców są ważnym instrumentem prawnym. Natomiast czy są skuteczne, dowiemy się za kilka miesięcy, kiedy sprawy zakończą się prawomocnymi wyrokami i orzekanymi konfiskatami samochodów - powiedział Marek Konkolewski.

Według eksperta nowe przepisy "budzą dużo zastrzeżeń, ponieważ nie są do końca spójne, precyzyjne, jednak powinny spełniać efekt profilaktyczny, czyli prewencji ogólnej, zwłaszcza że zostały dobrze rozreklamowane w przestrzeni publicznej". - Konfiskata powinna być indywidualnie orzekana przez sąd po rozpoznaniu każdego przypadku - dodał Konkolewski.

Nowelizacja Kodeksu karnego. Kiedy kierowca może stracić samochód?

Nadkomisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że samochód traci kierowca, który prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości, kiedy w jego organizmie wykryto półtora promila alkoholu i więcej. Policja w takich przypadkach zabezpiecza pojazd, a o jego dalszym losie decyduje sąd. Samochód traci też sprawca wypadku, w którego organizmie wykryto powyżej promila alkoholu.

Prokurator może zdecydować o zabezpieczeniu pojazdu także sprawcy wypadku, który miał w organizmie mniejsze stężenie alkoholu. Auto straci też alkoholowy recydywista, czyli osoba, która prowadzi pojazd w stanie nietrzeźwości po wcześniejszym skazaniu za ten czyn. Samochód może stracić też sprawca wypadku, który ucieknie z miejsca wypadku, bez względu czy jechał pod wpływem alkoholu, czy był trzeźwy.

Nowe prawo nie pozwala na utratę samochodu, który nie jest własnością pijanego kierowcy. Nie oznacza to jednak, że uniknie kary - podkreśla nadkomisarz Robert Opas. Sąd może zdecydować o przepadku równowartości pojazdu, którym poruszał się taki kierowca. Chodzi o średnią wartość rynkową modelu wpisanego w polisie ubezpieczeniowej. W przypadku rzadkich samochodów, które są trudne do wyceny, będzie powoływany biegły.

W zeszłym roku policja zatrzymała na polskich drogach blisko 96 tysięcy nietrzeźwych kierujących. To spadek o 10 procent w porównaniu do 2022 roku. Kierowcy pod wpływem alkoholu spowodowali 1331 zdarzeń, w których zginęło 212 osób.

Więcej o: