Dotychczas w obozie rządzącym można było usłyszeć, że to Krzysztof Zamasz, któremu blisko było do ministra aktywów państwowych Borysa Budki, jest niemal pewniakiem do posady prezesa w Orlenie. Na ostatniej prostej miało się to jednak zmienić i obecnie to Ireneusz Fąfara jest faworytem w tym wyścigu.
O "wiewiórkach" donoszących o tym, że to Fąfara ma zostać prezesem Orelnu, pisał wcześniej także Mariusz Gierszewski z Radia Zet. Rada nadzorcza już w środę może wskazać zwycięzcę, a w zasadzie zwycięzców konkursu na członków zarządu Grupy Orlen. Oprócz Fąfary jako prezesa spółki, w zarządzie znaleźć się - to także nieoficjalne informacje - mają Robert Soszyński, były wiceprezydent Warszawy, a także Witold Literacki, obecnie pełniący obowiązki prezesa Orlenu.
Szybkie rozstrzygnięcie konkursu, który trwał już od ponad miesiąca, zapowiedział we wtorek premier Donald Tusk.
Borys Budka poinformował w czwartek (4 kwietnia), że tuż przed wyborami parlamentarnymi Orlen zlecił inwigilację Bartłomieja Sienkiewicza, obecnego ministra kultury. Jak przekazał polityk, spółka kierowana przez Daniela Obajtka wydała prawie pół miliona złotych na przygotowanie raportu na temat polityka.
Bartłomiej Sienkiewicz w piątek wydał oświadczenie prasowe w sprawie doniesień o tym, że Orlen zlecił jego inwigilację przed październikowymi wyborami. - Dowiedziałem się od ministra Budki, że coś takiego zostało znalezione w Orlenie. Wierzę, że Prokuratura Krajowa się tym zajmie, ale ze swojej strony wystąpiłem do Prokuratora Generalnego Adama Bodnara z pismem, prosząc go o objęcie swoim nadzorem działań prokuratury w tej sprawie - zaczął.
Ja nie jestem dobrego zdania o poprzednio rządzących, a raczej najgorszego. Ale systematyczność łamania procesów demokratycznych, systematyczność używania brudnych narzędzi do walki z opozycją, to nie są przypadki, to jest system
- powiedział.
Na to zareagował Daniel Obajtek, był prezes Orlenu. Napisał: "Panowie [Borys Budka i Bartłomiej Sienkiewicz], nie zasłaniajcie się Prokuraturą Krajową, tylko opublikujcie pełen raport z działań, a także raporty celem rozliczenia środków od firm powiązanych z Sienkiewiczem, które otrzymały z Orlenu i PGNiG kilka milionów złotych. Tak się składa, że wiemy, co w tych raportach jest i prawda może okazać się dla Was bardzo niewygodna… Spółka ma prawo prowadzić działania zmierzające do ochrony jej interesu i nie ma to nic wspólnego z inwigilacją. Ich przedmiotem było badanie obcych wpływów. Amerykańska firma, która prowadziła te działania, była gwarantem bezstronności".
Proszę w całości opublikować raport, a nie rzucać bezpodstawne oskarżenia. Pojedynczymi kartkami na antenie każdy potrafi machać
- zaapelował Obajtek.