Szef MSZ Radosław Sikorski stwierdził w rozmowie z brytyjskim portalem "The Telegraph", że brexit pozwolił Wielkiej Brytanii na przejęcie wiodącej roli w pomocy dla Ukrainy po rosyjskim ataku. Sikorski zaznaczył, że Brytyjczycy nie musieli przecież uzgadniać z innymi państwami UE np. kwestii sankcji wobec Rosji lub wsparcia dla Kijowa. - Wielka Brytania znalazła niszę, bardzo użyteczną i zasługującą na szacunek, a mianowicie wykorzystanie szybkiej ścieżki podejmowania decyzji - zaznaczył. Podkreślił, że kraj "wykonał świetną robotę w sprawie Ukrainy". - Jesteśmy bardzo wdzięczni - powiedział.
- Pozwolę sobie przypomnieć, że mamy europejski budżet obronny dzięki brexitowi. Wcześniej konsekwentnie wetowała go Wielka Brytania - dodał Radosław Sikorski.
Minister nawiązał też do wpisu premiera Donalda Tuska na portalu X z 1 maja, w którym szef rządu zadeklarował, że na 25. rocznicę wejścia Polski do UE (w 2029 r.) "Polacy będą zamożniejsi od Brytyjczyków". Tusk opierał się na prognozach Banku Światowego, z których wynikało, że do 2030 r. Polska może osiągnąć wyższe PKB na mieszkańca od Wielkiej Brytanii.
- Poziom życia zależy od co najmniej dwóch czynników. Numer jeden to bieżące dochody. Numer dwa to zgromadzone bogactwo. Wielka Brytania jest bogatsza od Polski od tysiąca lat i macie pewne aktywa: globalny język, najlepsze uniwersytety, Szekspira, Beatlesów, Pink Floyd, British Museum, Londyn, których po prostu nie mamy. Więc nie martwcie się. Jeszcze długo będziecie od nas bogatsi - stwierdził Radosław Sikorski.