Postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego przed Trybunałem Stanu to skomplikowany i długotrwały proces. Wniosek w tej sprawie złożono w Sejmie 26 marca 2024 roku. Marszałek Szymon Hołownia poprosił w kwietniu o opinię do niego Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Tam wniosek póki co utknął - od prawie miesiąca Komisja prowadzi jego analizę.
- Pan marszałek zapytał Komisję o opinię, czy ten wniosek jest kompletny i spełnia wymagania stawiane tego typu dokumentom, które umożliwiają podjęcie czynności w sprawie […] przed Komisją, następnie Sejm i Trybunał - mówił w rozmowie z TOK FM przewodniczący Komisji Zdzisław Gawlik.
Dyskusja na ten temat ma zostać przeprowadzona w środę 22 maja. Opinia dla Marszałka ma być gotowa na kolejnym posiedzeniu Komisji i dopiero wtedy rozpocznie się procedura przewidziana w ustawie o Trybunale Stanu. - Możemy być za chwilę gotowi, żeby poinformować wszystkich na temat naszej oceny kształtu treści tego wniosku i spełnienia wymagań formalnych pana marszałka - uspokajał niecierpliwych przewodniczący.
Zdzisław Gawlik zapewnił, że według niego "nie ma powodów, żeby wniosek upadł na etapie proceduralnym". Nie oznacza to jednak, że postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu wydarzy się szybko. - Żeby pan Adam Glapiński stanął przed TS, to droga daleka, musi chwilę potrwać i nie chciałbym dzisiaj takiej oceny ferować. Jestem pewien, że ten wniosek będzie procedowany - mówił w TOK FM.
Dopytywany przez dziennikarza, czy Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej będzie procedowała nad wnioskiem jeszcze w tym roku, odpowiedział, że "tak". Marszałek Sejmu Szymon Hołownia w marcu tłumaczył, że postępowanie przed komisją może potrwać kilka lub nawet kilkanaście miesięcy. Pytany o, to kiedy wniosek będzie głosowany w Sejmie, powiedział tylko, że nie wydaje mu się, żeby stało się to jeszcze przed wakacjami.