Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec kwietnia stopa bezrobocia wyniosła 5,1 procent (wobec 5,3 proc. miesiąc wcześniej). Liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 797,1 tys. osób (wobec 822,2 tys. w marcu). Dzisiejszy odczyt jest zgodny z wcześniejszym szybkim szacunkiem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Spadek bezrobocia był związany z sezonowym wzrostem popytu na pracę, ale jego skala okazała się nieznacznie silniejsza niż w kwietniu w ostatnich latach - wyjaśniają ekonomiści banku PKO BP. "W ciągu miesiąca liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 25,1 tys. Jednocześnie liczba osób długotrwale bezrobotnych oraz osób zwolnionych z przyczyn zakładów pracy pozostaje bliska historycznym minimom" - czytamy.
Z kolei Polski Instytut Ekonomiczny wskazuje, że zapotrzebowanie na nowych pracowników pozostaje niskie, ale wraz z poprawą kondycji gospodarczej będzie rosnąć. "W kwietniu zgłoszono 90,1 tys. nowych ofert pracy, to jest o 10,8 proc. więcej niż rok temu" - zauważają ekonomiści.
PIE dodaje, że stopa bezrobocia w Polsce wciąż jest niska i ulega głównie sezonowym wahaniom. "Podobny scenariusz przedstawia Komisja Europejska, prognozując, że w 2025 roku średnioroczna stopa bezrobocia liczona wg Eurostat nieznacznie spadnie z 3 proc. do 2,9 proc., co nadal będzie jednym z najniższych poziomów w Europie" - czytamy w komentarzu PIE.