Polacy są podzieleni w sprawie zakazu sprzedaży "małpek", czyli małych butelek z mocnym alkoholem - tak wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie Radia ZET.
46 proc. badanych opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu sprzedaży "małpek". 27,5 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie tak", a kolejne 18,5 proc. "raczej tak". Przeciwnego zdania jest 41,7 proc. pytanych. 15,3 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie nie", a 26,4 proc. "raczej nie". Sporo jest osób, które nie mają na ten temat zdania. 12,3 proc. ankietowanych wybrało odpowiedź "Nie wiem/Trudno powiedzieć".
Najwięcej przeciwników wprowadzenia zakazu sprzedaży "małpek" jest wśród młodych ludzi. Przeciwni są zwłaszcza 20-latkowie. Aż 62 proc. ankietowanych w grupie wiekowej 18-29 lat wybrało odpowiedź "zdecydowanie nie" (28 proc.) lub "raczej nie" (34 proc.). Najlepiej wprowadzenie takiego zakazu przyjęliby 60-latkowie. W grupie wiekowej 60-69 lat 57 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie tak" (35 proc.) lub "raczej tak" (22 proc.). Sondaż IBRiS na zlecenie Radia ZET został przeprowadzony w dniach 24-25 maja 2024 r. metodą CATI na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie 1071 osób.
Przypomnijmy, że w rządzie trwają już prace nad wprowadzeniem zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Oznajmiła to w kwietniu Izabela Leszczyna, ministerka zdrowia. Dodała, że prosił o to sam premier Donald Tusk. Propozycja jest aktualnie "na etapie analiz". - Uważam, że alkohol w ogóle nie powinien być sprzedawany na stacji benzynowej. Będę przekonywała do tego kolegów i koleżanki z rządu. Skutki leczenia osób, które nadużywają alkoholu, obciążają wszystkich podatników - mówiła wówczas Leszczyna. Okazuje się, że wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych przez samorządy możliwe jest już teraz. Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny. Niedawno informowaliśmy o tym, że taki zakaz wprowadziła już Rada Miasta Torunia, która przyjęła uchwałę zabraniającą sprzedaży alkoholu powyżej 4,5 proc. (z wyjątkiem piwa) na lokalnych stacjach paliw.