W ramach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w 2022 roku przyznano Komendzie Głównej Policji finanse na zakup dwóch śmigłowców. Mowa o 350 mln zł. Dotacja ta wzbudziła wątpliwości, bo przyznano ją w ramach programu "Pomagamy i chronimy - Policja i Państwowa Straż Pożarna na straży bioróżnorodności". Kontrolerzy uważają, że ochrona bioróżnorodności nie leży w kompetencjach policji.
NIK wraca do tej sprawy w analizie wykonania budżetu państwa w poszczególnych częściach, które co roku opracowuje. Tym razem zwrócono uwagę na przekazanie w 2023 roku przez NFOŚiGW drugiej zaliczki do Komendy Głównej Policji w wysokości 140 mln zł. Już jednak w 2022 roku NIK alarmował, że zakupienie śmigłowców przez policję w ramach tego programu jest "nielegalne i nierzetelne".
W komunikacie po podpisaniu umowy na śmigłowce wymieniono, że jednymi z celów programu jest "ochrona i przywracanie różnorodności biologicznej i krajobrazowej" oraz "ochrona obszarów i gatunków cennych przyrodniczo". "Dzięki sfinansowaniu ze środków własnych NFOŚiGW Komenda Główna Policji i Państwowa Straż Pożarna zyska dwa śmigłowce wraz z wyposażeniem do udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych" - przekonywano w komunikacie funduszu.
"Rzeczpospolita" opisuje, że jeden z tych śmigłowców, wyprodukowany w Mielcu, trafił już do policyjnych hangarów w grudniu ubiegłego roku, a drugi ma być oddany do użytku pod koniec tego roku. Policja rzeczywiście wykorzystuje te śmigłowce. Samego tylko 17 maja S-70i Black Hawk brał udział w dwóch akcjach gaśniczych prowadzonych przez strażaków. Między innymi dlatego NFOŚiGW uważa zarzuty NIK za bezpodstawne. Użytkownikami maszyn jest bowiem nie tylko Komenda Główna Policji, ale też Państwowa Straż Pożarna.