Zlot bankierów w górach. Na Jackson Hole patrzy cały świat. Kluczowa decyzja podjęta przez USA

Obniżki stóp procentowych w USA są przesądzone. Podczas zlotu bankierów w amerykańskich górach przewodniczący Fed Jerome Powell złożył jasną deklarację co do polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych.
Jerome Powell
Fot. REUTERS/Kevin Mohatt

Co roku w amerykańskim Jackson Hole spotykają się bankierzy z całego świata. Właśnie w tej malowniczej dolinie między pasmami górskimi Gros Ventre i Teton w amerykańskim stanie Wyoming trwa sympozjum bankierów centralnych. W minionych kilkunastu latach wydarzenie to stawało się sceną, na której amerykańskie władze monetarne odsłaniały karty. Dlatego cały świat czekał z niepokojem na wystąpienie przewodniczącego Fed Jerome'a Powella.

Zobacz wideo Republikanie na konwencji Demokratów. Trump wzbudza coraz większą niechęć w swoich szeregach

USA. Wiemy, co powiedział Jerome Powell w Jackson Hole

Twarz amerykańskiego banku centralnego jednak nie zaskoczyła. Jerome Powell zgodnie z oczekiwaniami jednoznacznie poparł obniżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Obecnie są na najwyższym poziomie od przeszło dwóch dekad - sięgają pułapu 5,25-5,50 proc. - Nadszedł czas na dostosowanie stóp procentowych. Kierunek podróży jest jasny, a timing oraz tempo obniżek stóp będą zależne od nadchodzących danych oraz od bilansu czynników ryzyka - mówił podczas swojego wystąpienia, cytowany przez Reuters.

- Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wesprzeć silny rynek pracy, gdy będziemy czynić dalsze postępy w kierunku stabilności cen. Przy odpowiednim zmniejszeniu powściągliwości polityki istnieją dobre powody, aby sądzić, że gospodarka powróci do 2 proc. inflacji, utrzymując jednocześnie silny rynek pracy - deklarował Jerome Powell. Departament Pracy poinformował ostatnio, że stopa bezrobocia w lipcu wzrosła do 4,3 proc., osiągając tym samym najwyższy poziom od października 2021 roku, co wywołało w USA obawy o recesję.

Obniżki stóp procentowych są pewne. Ale jak agresywne będą?

Sam Stovall, główny strateg inwestycyjny w CFRA Research, w rozmowie z agencją Reutera spekulował, że te stosunkowo zachowawcze wypowiedzi przewodniczącego Fed mogą sugerować, że obniżki stóp procentowych będą powolne i stabilne. Zakładanie, że stopy procentowe zostaną ścięte za jednym razem o ok. 0,50 proc., jest według Stovalla mało możliwe. 

Prawdopodobieństwo wrześniowej obniżki o 50 punktów bazowych przez inwestorów wciąż szacowane jest na ok. 25 proc. Jednocześnie wyceniano, że na trzech tegorocznych posiedzeniach koszt pieniądza zostanie łącznie zmniejszony o pełny punkt procentowy. "W sierpniu inwestorzy głowią się, nie czy Fed lada moment zetnie koszt pieniądza z najwyższego od przeszło dwóch dekad pułapu 5,25-5,50 proc., ale jak agresywnie rozpocznie cykl" - zauważa Bartosz Sawicki, analityk fintechu Cinkciarz.pl.

Dolar pogłębił trzyletnie minima

Sama zapowiedź obniżki zbytnio nie rozgrzała więc inwestorów. "Nie jest to dla rynków najmniejsze zaskoczenie, taki scenariusz od tygodni uznawany jest za przesądzony. Szef Fed nie uchylił szerzej furtki do agresywnego cięcia. Neutralne, elastyczne podejście nie wystarcza, by doprowadzić do korekty rynkowej wyceny skali zbliżających się cięć i w rezultacie wesprzeć przecenionego dolara" - czytamy dalej w analizie Bartosza Sawickiego. 

Gdy Powell przemawiał, USD/PLN, naruszając 3,83, pogłębił ostatnie, trzyletnie minima. Około godziny 18:10 dolar tracił wobec złotego o ok. 0,93 proc. i kosztował już 3,82 zł. Prognozy Cinkciarz.pl niezmiennie jednak zakładają, że na koniec kwartału kurs EUR/USD wyniesie 1,10, USD/PLN - 3,88, a EUR/PLN zostanie na pułapach zbliżonych do obecnych.

Więcej o: