Obiekt, który powstaje na krakowskim odcinku drogi S7, będzie miał 1589 metrów długości i 20 metrów wysokości. Estakada połączy okolice ulic Łowińskiego i Morcinka. "Początkowo estakada pobiegnie wzdłuż torów kolejowych, a następnie skręci w prawo nad torami i płynącą pod nimi rzeką Dłubnią, aby finalnie połączyć się z już istniejącą częścią obiektu" - podano w komunikacie GDDKiA w Krakowie.
Pierwsze 340 metrów inwestycji zostało już zbudowanych. Estakada powstaje za sprawą techniki nasuwania podłużnego. "Kolejne segmenty obiektu są przygotowywane na specjalnym stanowisku prefabrykacji, gdzie w szalunku układa się zbrojenie, a następnie je betonuje" - przekazano. GDDKiA opisała też, że po stężeniu betonu i sprężeniu za pomocą siłowników będą wysuwać kolejne segmenty na podpory estakady.
"Nigdzie nie wysuwa się segmentów na niemal kilometr. Dodatkową trudnością inżynieryjną tego zadania jest zakręt, który muszą pokonać poszczególne elementy konstrukcji" - dodano w informacji od dyrekcji dróg. Zakończenie nasuwania segmentów i połączenie wciąż oddzielonych części jezdni zaplanowano na sierpień 2025 roku. Gdy estakada na odcinku drogi S7 na Nowej Hucie powstanie, będzie najdłuższą tego typu budowlą w Polsce.
"Ten odcinek to ostatnia część trasy ekspresowej S7, której brakuje do połączenia Warszawy i Krakowa" - podkreśliła dalej GDDKiA. Trasa składa się przy tym z dwóch części - pierwszą stanowi tzw. odcinek pozamiejski. Zalicza się do niego w większości dwupasmową drogę ekspresową łączącą Widomą z węzłem Mistrzejowice.
"Od węzła Raciborowice S7 będzie miała trzy pasy. Całość ma ponad 13 km i planujemy udostępnić ją do ruchu pod koniec tego roku i połączyć tymczasowym zjazdem z S52 Północną Obwodnicą Krakowa" -poinformowano w komunikacie.