- Bramy fabryk i sklepy zamykają się na zawsze. Dwa lata malejącej produkcji gospodarczej pozostawiają coraz głębsze ślady na niemieckiej gospodarce - powiedział Marc Evers, ekspert ds. małych i średnich przedsiębiorstw w Niemieckiej Izbie Przemysłowo-Handlowej, cytowany przez money.pl. Izba spodziewa się w tym roku ponad 20 tysięcy upadłości przedsiębiorstw.
Według wstępnych danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis) liczba upadłości przedsiębiorstw w lipcu 2024 roku wzrosła o 22,1 procent rok do roku. Niemieckie sądy rejonowe zgłosiły 1937 wniosków o ogłoszenie upadłości. Roszczenia wierzycieli oszacowano na ok. 3,2 miliarda euro (wobec ok. 3,1 mld euro w lipcu 2023 r.) - czytamy w komunikacie urzędu.
Według Destatis najwięcej upadłości dotyczy sektora transportu i magazynowania (10,8 upadłości na 10 tys. firm). Na kolejnym miejscu znalazła się branża budowlana (8,5 upadłości) i inne usługi gospodarcze, np. agencje pracy tymczasowej (7,9 upadłości) oraz branża hotelarsko-gastronomiczna (7,2 upadłości).
Dane Federalnego Urzędu Statystycznego wskazują również, w sierpniu 2024 roku nastąpił spadek zamówień w niemieckim przemyśle o 5,8 procent miesiąc do miesiąca. Zamówienia krajowe spadły aż o 10,9 procent, a z zagranicy o 2,2 procent. W przypadku krajów strefy euro spadek zamówień wyniósł 10,5 procent, a w przypadku pozostałych krajów wzrosły o 3,4 procent.