Wojna handlowa może wybuchnąć na dniach. Skutki będą katastrofalne. Wybory w USA kluczowe

Wojna handlowa jest u naszych drzwi. Wybory w Stanach Zjednoczonych będą kluczowe. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ostrzega przed zwycięstwem Donalda Trumpa. Skutki dla światowej gospodarki mogą być opłakane.
Republikański kandydat na prezydenta, były prezydent USA Trump, prowadzi kampanię w Greensboro
Fot. REUTERS/Jonathan Drake

Jeżeli Donald Trump wygra wybory prezydenckie oraz zrealizuje swoje przedwyborcze obietnice, w gospodarce światowej może dojść do zapaści. Były prezydent Stanów Zjednoczonych powtarza bowiem, że planuje wprowadzenie powszechnego podatku lub cła w wysokości nawet do 20 proc. na wszystkie towary importowane do USA. Mówił, że "cło to najpiękniejsze słowo w słowniku". Unia Europejska już zapowiedziała, że odpowie odwetem na taki krok. Nad światem wisi widmo wojny handlowej. 

Zobacz wideo Alleluja, Trump się buja | Co to będzie w Ameryce odc.8

Wojna handlowa może uderzyć w gospodarkę. Dyrektorka MFW zabrała głos

- Fundusz nie jest jeszcze w stanie ocenić szczegółów planów handlowych Trumpa, ale jeśli wprowadzimy poważne oddzielenie i szerokie zastosowanie taryf, może to skutkować stratą dla światowego PKB wynoszącą blisko 7 proc. To są bardzo duże liczby. 7 proc. to w zasadzie utrata gospodarek francuskiej i niemieckiej. Taka byłaby wielkość straty - mówiła dyrektorka zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Gita Gopinath, cytowana przez BBC.

Amerykanie ufają Donaldowi Trumpowi w sprawach gospodarczych? Te dane mówią wszystko

Tymczasem gospodarcze pomysły Donalda Trumpa mają poparcie Amerykanów. Z najnowszego badania Michigan Ross dla "Financial Times", ostatniego przed listopadowymi wyborami prezydenckimi, wynika, że w sprawach gospodarczych Amerykanie nieco bardziej ufają Donaldowi Trumpowi niż Kamali Harris. 

Na byłego prezydenta wskazało 44 procent zarejestrowanych wyborców, podczas gdy na obecną wiceprezydentkę - 43 procent. Różnice (jak w przypadku wielu sondaży) są więc minimalne. Ciekawe jest jednak to, że Donald Trump po raz pierwszy objął prowadzenie w tym sondażu. Jego przewaga rośnie przy odpowiedziach na pytanie: "kto poprawi sytuację finansową wyborców?". Tu prowadzenie Donalda Trumpa jest bardziej okazałe - 45 do 37 procent. 

51 procent wskazało też na prezydenturę Donalda Trumpa jako czas, gdy "ich sytuacja finansowa była lepsza". Zaledwie 28 procent zadeklarowało, że ten czas przypadł na kadencję Joe Bidena.

Więcej o: