Postulat klubu Lewicy w sprawie wolnego dnia od pracy 24 grudnia (co mogłoby się wydarzyć jeszcze w bieżącym roku) podzielił posłów i przedstawicieli rządu. Jak już pisaliśmy, pomysł poparła m.in. ministerka funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, jednak szefowa resortu zaproponowała, że w zamian za wolne w Wigilię, dzień pracujący mógłby być w święto Trzech Króli 6 stycznia.
Sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wykazał, że aż 67,5 proc. ankietowanych poparło pomysł Lewicy - w tym 35,4 proc. stwierdziło, że "zdecydowanie", a 32,1 proc. "raczej". Z drugiej strony tylko 16,9 proc. badanych wskazało, że "raczej" nie powinno się wprowadzać wolnego 24 grudnia, a kolejne 10,2 proc., że "zdecydowanie nie".
Co ciekawe, badanie ujawniło ponadpartyjne poparcie dla idei wolnego w Wigilię. 65 proc. wyborców KO oraz 79 proc. wyborców prawicy (PiS i Konfederacji) chciałoby, aby pomysł wszedł w życie. Sondaż przeprowadzono w dniach 8-9 listopada 2024 r. na grupie 1067 respondentów.
Przypomnijmy, że głównym przeciwnikiem postulatu Lewicy jest poseł Trzeciej Drogi Ryszard Petru. Jak przekazał w krótkim wpisie na platformie X: "Każdy dodatkowy dzień wolny od pracy kosztuje gospodarkę 6 mld zł. Jeśli Wigilia miałaby być dniem wolnym, to kosztem innego święta w roku, tak aby liczba dni wolnych - których mamy 13 - nie zmieniła się".