Inwestycje, deregulacje, atom. Tak ma wyglądać wielki gospodarczy plan Tuska. Są przecieki

W poniedziałek Donald Tusk przedstawi w gmachu Giełdy Papierów Wartościowych plan gospodarczy rządu. Nie wszyscy koalicjanci patrzą na to jak na wspólny plan władzy. Dlaczego? Co takiego zaprezentuje premier?
Donald Tusk i Andrzej Domański
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Plan gospodarczy rządu, choć tak naprawdę tylko KO: W przygotowania do poniedziałkowego wystąpienia zaangażowane są głównie Kancelaria Premiera oraz ministerstwa finansów i aktywów państwowych. Natomiast nie włączono do nich choćby ministerstwa rozwoju. Od inicjatywy dystansują się koalicjanci, którzy w pracach nie brali udziału. Członek Lewicy, z którym rozmawiał portal Money.pl, twierdzi wręcz, że całe wydarzenie jest bardziej inicjatywą Koalicji Obywatelskiej niż rządu. 

Co planuje pokazać Donald Tusk? Wspomniany rozmówca Lewicy nie spodziewa się nowego otwarcia, a raczej opowieści wokół dobrych danych gospodarczych z ostatnich miesięcy. Osoba zaangażowana w przygotowania w zasadzie potwierdziła te słowa, mówiąc, że chodzi m.in. "o pokazanie aktualnych motorów wzrostu naszej gospodarki i tego, że trzeba dorzucić kolejne". Całość ma być szerokim spojrzeniem na plan inwestycyjno-gospodarczy dla Polski. 

Zobacz wideo Raport Mario Draghiego kreśli przed Europą czarną przyszłość

Plan Tuska w szczegółach:  Bliskie rządowi źródła twierdzą, że premier może ogłosić kolejne inwestycje zagraniczne, np. Google, z którego to przedstawicielstwem niedawno się widział. Słyszy się też o kolejnych inicjatywach z zakresu fabryk AI, czyli podmiotów, które zarządzają i udostępniają infrastrukturę dla superkomputerów, zapewniają dostęp do centrów danych, budują ekosystemy AI i oferują niezbędne do tego szkolenia. Mówi się ponadto o planach na przyśpieszenie transformacji energetycznej, by zapewnić w tej kwestii krajowe bezpieczeństwo. Być może przyśpieszony zostanie też program atomowy, ale niekoniecznie chodzi o duże elektrownie, a o małe reaktory, tzw. SMR. 

Inwestycje i deregulacje: Kolejnym elementem planu Tuska mają być inwestycje napędzane nie tylko funduszami z KPO, ale też pieniędzmi pozyskiwanymi w bardziej innowacyjny, dotychczas rzadziej wykorzystywany sposób. Do tego potrzebne jest Ministerstwo Aktywów Państwowych, które ma pokazać skalę inwestycji oraz ich wpływ na ceny energii. Nieprzypadkowe jest też miejsca wydarzenie, czyli GPW. Chodzą bowiem pogłoski, że ogłoszony będzie nowy fundusz inwestycyjny napędzający krajowy rynek, w budowie którego pomóc ma prywatny biznes. Elementem tych inwestycji mają być deregulacje. Wstępnie słychać o estońskim CIT, o ograniczeniu kontroli wśród przedsiębiorców oraz uproszczeniach w zakresie obowiązujących od pięciu lat schematów podatkowych MDR. 

Czytaj też: "Co powie Tusk na GPW? Przedsiębiorcy wskazują 'największą słabość"'

Źródła: Money.pl

Więcej o: