Drastyczna prognoza cen masła na Wielkanoc. "Przyszedł czas na nowy próg psychologiczny"

Ceny masła w ciągu minionego roku wyraźnie wzrosły. I nie zapowiada się, żeby w najbliższym czasie wróciły do niższego poziomu. Bynajmniej, prognozy na Wielkanoc są na tyle drastyczne, że autorzy raportu cenowego uważają, że czas na wyznaczenie nowego progu psychologicznego.
Masło (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Tyle będzie kosztować masło: Jeszcze przed Wielkanocą masło może kosztować 12 zł w cenie regularnej i 8,99 zł lub więcej w promocji - uważa Piotr Biela z Grupy Blix, która przygotowała raport cenowy razem z UCE Research oraz Hiper-Com Poland. - W mojej ocenie przyszedł czas na wyznaczenie nowego progu psychologicznego - dodaje ekspert. 

Tyle kosztuje masło: Obecnie ceny regularne masła przekraczają 10 zł. W promocji nadal potrafi jednak kosztować 4,99-5,99 zł. - To oznacza, że albo sieć dopłaca do akcji rabatowej, albo oferuje promocję w wyższej cenie (...). Chcąc uzyskać atrakcyjną cenę masła w promocji, sklepy zmuszone są do jego sprzedaży bez marży lub nawet poniżej ceny zakupu. W takich warunkach najczęściej ograniczają liczbę promocji, które obciążają ich budżety - mówi Piotr Biela. 

Zobacz wideo Zrobiłyśmy domowe masło. Czy to się opłaca?

Tak podrożało masło: W styczniu masło było aż o 29,2 proc. droższe niż rok temu w analogicznym okresie. - To znaczący wzrost, który odzwierciedla globalne i lokalne napięcia inflacyjne. Główne przyczyny to rosnące koszty surowców, energii oraz logistyki - komentuje Julita Pryzmont, współautorka raportu z Hiper-Com Poland. Ceny masła najpewniej dalej będą rosnąć, na co najmocniej wpłyną globalne trendy w produkcji mleka, polityka rolna, kursy walut oraz ewentualne zmiany w strategiach handlowych sieci detalicznych.

Mniej promocji na masło: W styczniu liczba promocji na masło spadła o 11,6 proc. w porównaniu do stycznia 2024 roku. Promocje i akcje rabatowe rok do roku najbardziej ograniczyły supermarkety - o 22,7 proc., sieci convenience - o 21,9 proc., a także hipermarkety - o 10,7 proc. Na minusie były też sklepy cash & carry - 6,7 proc. rdr. Z kolei na plusie znalazły się dyskonty - 12,5 proc. Masło jest najbardziej poszukiwanym produktem promocyjnym. 

To dlatego jest mniej promocji: - Wyniki te sugerują, że ogólnie sklepy ograniczają promocje w celu ochrony marż. Dyskonty natomiast, znane z agresywnej polityki cenowej, mogą wykorzystywać mniejszą aktywność konkurencji, aby przyciągnąć klientów i wzmacniać swoją pozycję na rynku. Wzrost liczby promocji w tym formacie może również wynikać z ich długoterminowej strategii budowania lojalności klientów poprzez utrzymanie atrakcyjnych cen na kluczowe produkty spożywcze - wyjaśnia Julita Pryzmont.

Więcej na temat tego, dlaczego Polacy są tak bardzo wyczuleni na ceny masładowiesz się z artykułu "Rząd rzuca na rynek strategiczne rezerwy. Kiedy ceny masła w sklepach pójdą w dół?"

Źródło: Informacja prasowa UCE Research

Więcej o: