"W Niemczech wszyscy chcą zmian". Jest też zagrożenie. Co to oznacza dla Polski?

W Niemczech po wyborach może powstać wielka koalicja rządząca. Kim będzie nowy kanclerz? - Jest znany ze swojej propolskości. To dobrze rokuje na przyszłość - powiedział w rozmowie z Next.gazeta.pl Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych w domu inwestycyjnym Xelion.
Markus Soeder i Friedrich Merz
Fot. REUTERS/Kai Pfaffenbach

Koalicja CDU/CSU wygrała wybory parlamentarne w Niemczech, uzyskując 28,52 proc. głosów. Drugie miejsce zdobyła partia AfD (20,8 proc.), a trzecie: SPD Olafa Scholza (16,41 proc.). Zieloni zdobyli 11,61 proc. głosów, a Die Linke: 8,77 proc. Natomiast partie BSW i FDP znalazły się poniżej progu wyborczego. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest powstanie wielkiej koalicji.

Wybory w Niemczech. "Wszyscy liczą, że reformy pobudzą gospodarkę"

- Koalicja CDU/CSU i SPD byłaby teoretycznie dobra dla Polski. Politolodzy uważają, że przy takiej koalicji trudno będzie zrobić poważne reformy w Niemczech. Nie do końca się z nimi zgadzam - powiedział w rozmowie z Next.gazeta.pl Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych w domu inwestycyjnym Xelion. Zwrócił uwagę, że SPD uzyskało w tym roku gorszy wynik w porównaniu do poprzednich wyborów. - SPD również będzie chętna do przeprowadzania zmian. W Niemczech wszyscy chcą różnych zmian, od gospodarki po imigrację i myślę, że one nastąpią. Wszyscy liczą, że reformy - deregulacja, poluzowanie hamulca urzędowego - pobudzą niemiecką gospodarkę - podkreślił.

Nasz rozmówca zwrócił uwagę, że partie AfD i Die Linke zdobyły w sumie jedną trzecią miejsc w parlamencie. To oznacza, że partie te będą miały możliwość zablokowania zmian w konstytucji Niemiec, np. dotyczących poluzowania długu publicznego. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami deficyt niemieckiego budżetu nie może przekraczać 0,35 proc. PKB - zauważa Agencja Reutera. Partie AfD i Die Linke są przeciwne udzielaniu dalszej pomocy wojskowej Ukrainie i mogłyby również zablokować zwiększenie wydatków na obronność.

Zobacz wideo Trump wybrał Putina. Co dalej z Europą? [Co to będzie odc.46]

Wybory w Niemczech. Co oznaczają dla Polski? Co zrobi Donald Trump?

Po wyborach nowym kanclerzem Niemiec może zostać Friedrich Merz, który już wcześniej był w Polsce, a podczas kampanii zapowiadał poprawę stosunków z naszym krajem. - Merz jest znany ze swojej propolskości. To dobrze rokuje na przyszłość - ocenił Piotr Kuczyński.

W poniedziałek Donald Trump spotka się w Waszyngtonie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, a w czwartek z amerykańskim prezydentem porozmawia premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. - Zobaczymy, jak zakończą się te spotkania. Trump uważa, że eksport niemieckich samochodów do USA jest dramatyczny. Na ten moment nie wygląda to zbyt dobrze, ale to się w każdej chwili może zmienić. Trump potrafi błyskawicznie zmieniać zdanie - skomentował analityk rynków finansowych w domu inwestycyjnym Xelion.

Rząd komentuje wyniki wyborów. "Potrzeba Niemiec, które nie są ogarnięte kryzysem politycznym"

Szef MSWiA Tomasz Siemoniak ocenił, że zwycięstwo CDU/CSU w niemieckich wyborach parlamentarnych jest pozytywnym werdyktem z punktu widzenia interesów Polski. Jego zdaniem oznacza to również zakończenie pewnego kryzysu politycznego w Niemczech. - To, co przewodniczący CDU Friedrich Merz mówił o wsparciu dla Ukrainy, o jednoznacznej ocenie działań Rosji jest bardzo ważnym sygnałem. Potrzeba Niemiec w Europie, które nie są ogarnięte kryzysem politycznym i wspólnie z Polską, Francją, innymi państwami potrafią wytyczać kierunek. Myślę, że jest to bardziej potrzebne niż kiedykolwiek - mówił w Polskim Radiu.

Napisz do autora: dominik.molinski@grupagazeta.pl

Więcej o: