Trump z Muskiem robią czystki, a Rosja i Chiny zacierają ręce. Niepokojące doniesienia

Rosja i Chiny chcą wykorzystać działania administracji Donalda Trumpa, która przeprowadza masowe zwolnienia wśród pracowników federalnych - twierdzi CNN. "To niezwykle atrakcyjne cele dla służb" - twierdzi jedno ze źródeł.
Elon Musk i Donald Trump
Fot. REUTERS/Kevin Lamarque

Amerykańscy pracownicy na celowniku: Przeciwnicy USA, w tym Rosja i Chiny, nakazały swoim służbom wywiadowczym podjęcie prób rekrutacji amerykańskich pracowników federalnych ze służb bezpieczeństwa narodowego - twierdzi CNN, powołując się na cztery źródła. Wrogie USA państwa wykorzystują m.in. popularne platformy internetowe. 

Mogą mieć cenne informacje: Rosyjskie i chińskie służby mają koncentrować się na niedawno zwolnionych pracownikach federalnych z uprawnieniami bezpieczeństwa i pracownikach na okresie próbnym zagrożonych zwolnieniem, którzy mogą posiadać cenne informacje m.in. o krytycznej infrastrukturze USA. "Co najmniej dwa kraje utworzyły już strony internetowe poświęcone rekrutacji i zaczęły agresywnie nagabywać pracowników federalnych na LinkedIn" - twierdzą źródła CNN. 

Zobacz wideo Kłótnia Trumpa z Zełenskim! Ostra wymiana zdań w Białym Domu

"Atrakcyjne cele": CNN dodaje, że agenci zagranicznych wywiadów otrzymali polecenie poszukiwania potencjalnych źródeł na platformach LinkedIn, TikTok, RedNote i Reddit. Zwalniani pracownicy mogą być łatwym celem dla takich państw jak Chiny czy Rosja. - Są teraz najbardziej bezbronni. Bez pracy, zgorzkniali z powodu zwolnienia itd. - mówi jedno ze źródeł amerykańskiej stacji. - Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby zauważyć, że ci odrzuceni urzędnicy federalni, dysponujący bogatą wiedzą instytucjonalną, stanowią niezwykle atrakcyjne cele dla służb wywiadowczych naszych konkurentów i przeciwników - dodaje inny rozmówca. 

Idealne środowisko rekrutacyjne? - Pracownicy, którzy czują, że zostali źle potraktowani przez pracodawcę, historycznie byli znacznie bardziej skłonni do ujawniania poufnych informacji. Możemy tworzyć, choć w pewnym stopniu nieumyślnie, idealne środowisko rekrutacyjne - skomentował Holden Triplett, który pełnił funkcję dyrektora kontrwywiadu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego w pierwszej administracji Trumpa i jest byłym attaché FBI w ambasadach USA w Moskwie i Pekinie. 

Masowe zwolnienia w USA: Za masowymi zwolnieniami pracowników federalnych w USA stoi DOGE, czyli Departament ds. Efektywności Rządu, którym kieruje miliarder Elon Musk. Departament został powołany, aby ograniczyć wydatki w administracji rządowej. Jego działania napotykają na opór pracowników federalnych. Uważają oni, że nieuzasadnione i wyrywkowe oszczędności doprowadzą do destabilizacji państwa. W ramach poszukiwania oszczędności przedstawiciele DOGE zwolnili między innymi dużą liczbę kontrolerów ruchu lotniczego, pracowników parków narodowych oraz amerykańskiej agencji atomistyki. 

Służby też zwalniają: To nie wszystko. CNN podaje, że CIA i Departament Obrony także rozważają znaczące redukcje zatrudnienia. "Pentagon poinformował w notatce z zeszłego tygodnia, że ??ponad 5000 pracowników na okresie próbnym, którzy w większości przypadków pracowali na swoim stanowisku rok lub krócej, może zostać zwolnionych w krótkim okresie" - podaje amerykańska stacja. 

Zobacz także: Musk zwalnia i zatrudnia. Więcej w tekście pt. "Jest miejsce, w którym Musk chce zatrudniać. Pod wpisem uaktywnili się Polacy"

Źródła:CNN, IAR

Więcej o: