Urzędy oblężone. Polacy chcą zdążyć przed zmianą prawa. "Rok temu niewyobrażalne"

Polacy rzucili się do urzędów z wnioskami o warunki zabudowy. To efekt zapowiadanych przez rząd zmian w ustawie planistycznej. W niektórych urzędach wzrost liczby wniosków przekracza 100 proc.
Budowa domu - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Arek Cichocki / Agencja Wyborcza.pl

Polacy szturmują urzędy: Urzędy alarmują, że są zalewane falą wniosków o wydanie tzw. wuzetek, czyli warunków zabudowy. Pod koniec ubiegłego miesiąca rząd przyjął projekt ustawy, który przesuwa wejście w życie reformy planowania przestrzennego. Kto do końca 2025 roku nie zdąży uzyskać prawomocnej bezterminowej wuzetki, w przyszłym roku dostanie ważną tylko na 5 lat - podaje portal prawo.pl. 

Warunki zabudowy do zmiany: Polacy obawiają się, że przez nowe przepisy część działek może mocno stracić na wartości. Business Insider podkreśla, że właściciele muszą się liczyć z tym, że za rok ich nieruchomość może już nie być budowlana, a zmiana statusu przez uzyskanie warunków zabudowy, będzie trudniejsza. Samorządy będą musiały wprowadzić tzw. plan ogólny. Podzieli on gminy na strefy planistyczne, co może sprawić, że zmienią się uwarunkowania dla np. zabudowy mieszkalnej. Tym samym jeśli ktoś ma działkę w nowo wyznaczonej "strefie zieleni i rekreacji", to może mieć problem z wybudowaniem domu.

Zobacz wideo Paweł Lachman o tzw. dyrektywie budynkowej: spójrzmy na nią w kontekście szans, a nie obowiązków

"Rok temu było to niewyobrażalne": Wszystkie wuzetki, które nie staną się prawomocne do końca tego roku, będą terminowe, a nie tak jak wcześniej, bezterminowe. Tymczasem w urzędach robi się nerwowo, bo brakuje pracowników do obsługi lawiny spływających wniosków. Grzegorz Kmiecik z Urzędu Miejskiego w Łasku mówi, że "samorządy próbują ratować sytuację, szukając odpowiednich osób lub nawet zlecając przygotowanie propozycji decyzji na zewnątrz". Urzędnik podkreśla jednak, że stawki za taką pracę drastycznie wzrosły. - Dochodzą do 500 zł za jedną wuzetkę, a w dużych miastach są pewnie jeszcze wyższe, rok temu było to niewyobrażalne - tłumaczy. 

Grożą kary: Brak pracowników to nie wszystko. Za przekroczenie terminu na wydanie warunków zabudowy urzędom grożą kary - 500 zł dziennie, "o ile zainteresowany o nią wystąpi". Prawo.pl dodaje, że "te kary władze próbują zrzucić na pracowników albo na urbanistów, z którymi urzędy mają kontrakty". - Nie jest to atrakcyjna perspektywa, żeby za dzień opóźnienia dostać karę wyższą niż opłata za usługę - mówi Grzegorz Kmiecik. Dodaje, że "samorządy nie mają właściwie żadnego narzędzia, żeby móc uniknąć negatywnych skutków nowelizacji ustawy planistycznej".  

Zobacz także: Nowe przepisy ws. budowy domów. Więcej w tekście pt. "W tych miejscach możesz już nie zbudować domu. Wchodzą nowe przepisy. Poseł PiS zmiażdżony w komentarzach"

Źródła: Prawo.pl, Business Insider

Więcej o: