Kolejki do lekarzy nie maleją. Ujawnili, ile się czeka. A może być jeszcze gorzej

Najnowsze dane Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) są bardzo niepokojące. Pomimo wprowadzonych zmian systemowych czas na oczekiwania na poradę lekarzy wcale nie jest krótszy. Kolejki mogą się jeszcze wydłużyć. W tle jest m.in. składka zdrowotna.
Szpital - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Najwięcej osób do okulisty: Z danych NFZ wynika, że na koniec 2024 r. najwięcej osób czekało na wizytę do okulisty - 424 tys. osób. Z kolei po ćwierć miliona oczekiwało na poradę neurologa i kardiologa. Do tych samych specjalizacji kolejki były też największe w 2023 roku - podaje "Fakt", który dotarł do najnowszych danych Narodowego Funduszu Zdrowia. 

Tyle czeka się na wizytę u lekarza: Jak się okazuje, w "przypadku pilnym" do poradni endokrynologicznej osteoporozy czeka się aktualnie 234 dni, do poradni neurochirurgicznej - 177 dni, a do poradni endokrynologii i diabetologii dziecięcej - 119 dni. W "przypadku stabilnym" czas oczekiwania np. do poradni genetycznej dla dzieci wynosi 542 dni, na oddział chirurgii onkologicznej dla dzieci - 322 dni, z kolei do poradni neurochirurgicznej - 251 dni. Na usunięcie migdałków czeka się 224 dni, a zabieg przegrody nosowej - 181 dni. 

Zobacz wideo Kryzys w NFZ, szpitale odwołują wizyty. Rząd mówi: pieniędzy nie będzie

Składka zdrowotna w dół. Lewica przeciw: Według ekspertów sytuacja może jeszcze się pogorszyć, jeśli w przyszłym roku życie wejdzie ustawa o obniżeniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. W środę nowymi przepisami zajmuje się Senat. W koalicji obniżce składki zdrowotnej sprzeciwia się jej Nowa Lewica, która obawia się ubytków w budżecie NFZ. Wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat spotkała się z prezydentem, którego namawiała do zawetowania ustawy. Zdaniem Biejat, na uldze skorzystają najbogatsi przedsiębiorcy.

KO i Trzecia Droga za obniżką: Ustawę popierają senatorowie KO i Trzeciej Drogi. Politycy zapewniają, że obniżenie składki nie odbędzie się kosztem pacjentów. Minister finansów obiecał dosypanie pieniędzy do budżetu. Ubytek miałby wynieść 6 mld zł. Niższą składkę zapłaci ponad 2 mln przedsiębiorców, którzy mogą zyskać nawet do 1000 zł miesięcznie. 

Kolejki jeszcze większe? Tymczasem eksperci Polskiej Sieci Ekonomii w opinii przesłanej senatorom podkreślają, że "już teraz braki NFZ wynoszą ok. 22 mld zł i rosną". "Nawet jeśli ubytek spowodowany tą ustawą w wysokości co najmniej 6 mld zł skompensowany zostanie z budżetu państwa, zmiana utrudni władzom publicznym 'zapewnianie obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych' - oceniają eksperci. Ich zdaniem zmiany w składce zdrowotnej doprowadzą do wydłużenia się kolejek do lekarzy, a pacjenci będą "wypychani" do prywatnych gabinetów lekarskich

Zobacz także: NFZ dźwiga "rekordowy bagaż". Więcej w tekście pt. "Zmiany w planie finansowym NFZ. Niepokój budzi 'rekordowy bagaż'"

Źródła:Fakt, IAR, Polska Sieć Ekonomii

Więcej o: