Donald Tusk był pytany przez dziennikarzy o sprawę liberalizacji handlu między Unią Europejską a Ukrainą, a także działania polskiego rządu zabezpieczające interesy krajowych rolników. - Stanowisko Polski od czasu kryzysu zbożowego jest jasne. (...) Myśmy naprawdę zdołali wytłumaczyć i Komisji Europejskiej, i innym państwom, że pełna liberalizacja i zwolnienie Ukrainy z jakichkolwiek zobowiązań, które dotyczą innych państw, bo to nie tylko o zboże chodzi, jest rujnujące dla niektórych rynków w Europie, nie tylko dla polskiego rolnictwa" - odpowiedział szef rządu.
Zdaniem premiera zdecydowanie działania w tej sprawie pozwoliły uzyskać konkretne decyzje ze strony KE. - Komisja Europejska jest absolutnie świadoma, że Polska i polska prezydencja, ale też wiele innych państw, nie zgodzą się na taką liberalizację, czyli takie ponowne otwarcie jakby granicy i handlu, które znowu miałoby zagrozić destabilizacją na rynku zbożowym - podkreślił Donald Tusk.
Przy okazji polityk zaznaczył, że Polska nadal wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją. Jak stwierdził, musi to być jednak realizowane w sposób przemyślany i nie może prowadzić do destabilizacji rynków europejskich. - To bardzo ciężka i żmudna praca, żeby tłumaczyć wszystkim, na czym polega pomoc Ukrainie w jej konfrontacji z Rosją i równocześnie, na czym musi polegać ochrona naszych rynków i naszych producentów - wyjaśnił. Równocześnie zapewnił, że będą kontynuowane działania mające chronić rynek europejski "przed nadmiernym importem z państw trzecich, w tym Rosji i Białorusi".
8 maja Parlament Europejski poparł kontynuację zawieszenia ceł na import stali i żelaza z Ukrainy do UE do 2028 roku. Przy tej okazji minister ds. Unii Europejskiej Adam Szłapka zaprzeczył, że to rozporządzenie może zostać użyte do zawieszenia ceł na produkty rolne z tego kraju. Polityk uspokoił, że stanowisko PE nie zostanie rozszerzone i nie doprowadzi do przedłużenia liberalizacji handlu wszystkimi produktami, w tym rolno-spożywczymi.
Czytaj też: "Kołodziejczak chce budować rolnicze CPK. Mówi o porcie w Ukrainie. W tle Kwaśniewski"
Źródło:Bankier