Polacy utknęli na lotnisku w Egipcie. Czekali na samolot ponad dobę. "Dzieci płaczą"

Lot z Egiptu do Polski został opóźniony o ponad dobę. Aż 100 polskich turystów musiało czekać na lotnisku i w hotelu, by wrócić do kraju.
Turyści spacerują przed międzynarodowym lotniskiem Marsa Alam na wybrzeżu Morza Czerwonego w Marsa Alam w południowym Egipcie.
Fot. REUTERS/Stringer

Polacy turyści utknęli na lotnisku w Egipcie

Grupa ponad 100 Polaków miała pierwotnie odlecieć z lotniska Marsa Alam do Katowic w czwartek (8 maja) wieczorem. - Co chwilę informowano nas, że już na pewno za pół godziny odlecimy. W końcu lot został przeniesiony na godzinę 10 rano, ale i on się nie odbył - opowiadali w rozmowie z "SuperExpressem". - Dzieci są zmęczone, płaczą. To jest tragedia - dodawali. Ostatecznie turyści odlecieli dopiero w sobotę (10 maja) rano. Przez ten czas mieli być zakwaterowani w hotelu o - jak mówią - "wątpliwym standardzie".

Co się stało? Biuro podróży tłumaczy

"Opóźnienie miało charakter techniczny i dotyczyło usterki samolotu obsługiwanego przez niezależnego przewoźnika. Zgodnie z obowiązującymi, rygorystycznymi normami bezpieczeństwa, samolot nie mógł wystartować przed zakończeniem pełnej diagnostyki oraz koniecznych napraw. Decyzje operacyjne w takich przypadkach podejmują wyłącznie przewoźnik i odpowiednie służby techniczne" - poinformowało biuro podróży. Ostatecznie podróżni wrócili jednak do kraju samolotem zastępczym Airbus A321. 

Zobacz wideo

Co przysługuje pasażerom w takiej sytuacji?

Rzecznik Praw Pasażerów podaje, że gdy oczekiwany czas odlotu nastąpi co najmniej jeden dzień po terminie poprzednio zapowiedzianego odlotu, podróżni powinni otrzymać: zakwaterowanie w hotelu oraz transport pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania. Co więcej, można domagać się "zwrotu w terminie 7 dni pełnego kosztu biletu za część lub części nieodbytej podróży oraz za część, lub części już odbyte". Ponadto można ubiegać się o odszkodowanie w wysokości od 250 euro do 600 euro.

Kolejny taki przypadek w tym roku

To nie pierwszy raz, gdy polscy turyści mają problem z powrotem z wczasów w Egipcie. Na początku roku prawie 300 Polaków utknęło na tym samym lotnisku. Ich lot (swoją drogą także do Katowic) zaplanowany na niedzielę odbył się dopiero we wtorek. Biuro podróży w tamtej sytuacji przeprosiło podróżnych i zapewniło, że bezpieczeństwo turystów jest dla nich najważniejsze. Dodano, że klienci biura zgodnie z przepisami otrzymali posiłek i możliwość skorzystania z hotelu.

Przeczytaj też: Krok w stronę końca wojny handlowej? Donald Trump ogłasza. "Całkowity reset z Chinami".
Źródła: "Super Express", Podroze.gazeta.pl, Urząd Lotnictwa Cywilnego 

Więcej o: