Francja i Nowa Kaledonia (francuskie terytorium zamorskie na wschód od Australii, w zachodniej części Oceanu Spokojnego) ogłosiły w sobotę 12 lipca porozumienie. Gwarantuje ono Nowej Kaledonii większą autonomię i uznaje ją jako nowe państwo, ale nie daje pełnej niepodległości. Prezydent Francji Emmanuel Macron uznał je za "historyczne". Porozumienie musi zostać przegłosowane w parlamencie Francji, co ma nastąpić w czwartym kwartale 2025 roku. Następnie nad umową będą głosować mieszkańcy Nowej Kaledonii w referendum, które odbędzie się w 2026 roku.
13-stronicowa umowa wzywa do utworzenia "państwa Nowej Kaledonii", co ma zostać wpisane do francuskiej konstytucji. Nowy kraj ma być uznawany za część Francji. Wprowadzone zostanie również kaledońskie obywatelstwo, które ma funkcjonować równolegle z francuskim. Porozumienie nie gwarantuje pełnej niepodległości, do której dąży rdzenna ludność Kanaków.
W maju 2024 roku wybuchły masowe zamieszki w związku z proponowanymi reformami wyborczymi. Francuski rząd rozważał przyznanie prawa do głosowania dla tysięcy długoterminowych rezydentów. Wielu Kanaków protestowało w obawie przed tym, że zmiany w zasadach wyborczych mogą jeszcze bardziej zmarginalizować rdzennych wyborców tego regionu. Zeszłoroczne zamieszki przyczyniły się do śmierci 14 osób i kosztowały terytorium (według szacunków) 2 miliardy euro, obniżając PKB o 10 procent. Francja skolonizowała Nową Kaledonię w latach 50. XIX wieku, a t po drugiej wojnie światowej stała się terytorium zamorskim. Francuskie obywatelstwo zostało przyznane wszystkim Kanakom w 1957 roku, ale wielu z nich nadal domaga się pełnej niepodległości. Nową Kaledonię zamieszkuje około 270 tys. ludzi.
Czytaj również: "Grecki rząd podjął pilne decyzje. Sytuacja na Krecie jest fatalna".
Źródła:France24, Euronews