Anchorage - to najludniejsze miasto na Alesce, które wkrótce może przejść do historii. Znajdująca się w mieście amerykańska baza wojskowa Sił Powietrznych i Lądowych USA Elmendorf-Richardson została wybrana na miejsce szczytu amerykańsko-rosyjskiego. Właśnie na jej terenie spotkają się Donald Trump oraz Władimir Putin, by rozmawiać o możliwym zakończeniu wojny w Ukrainie. Donald Trump jest przekonany, że prezydent Rosji chce zawrzeć porozumienie pokojowe, a długo wyczekiwane spotkanie na Alasce będzie tego początkiem. Prezydent USA daje tylko 25 proc. szans, że piątkowy szczyt zakończy się fiaskiem.
Baza Joint Base Elmendorf-Richardson jest największą bazą wojskową w Alasce. Zajmuje powierzchnię 26 000 km2, a na jej terenie przebywa ponad 30 000 osób, co stanowi około 10 proc. populacji Anchorage. Dysponuje infrastrukturą wartą około 15 miliardów dolarów i jest nazywana "najlepszą osłoną Ameryki". Wyposażona jest bowiem w liczne radarowe systemy kontroli ruchu lotniczego i wczesnego ostrzegania. Do tego stacjonują tam amerykańskie myśliwce. Co istotne, baza stale się rozrasta ze względu na strategiczne położenie i zaplecze szkoleniowe. Nawet teraz odbywają się tam szkolenia wojskowe Northern Edge, które są przeprowadzane co dwa lata.
Polski konsul honorowy na Alasce, były pilot Stanisław Borucki w rozmowie z Polskim Radiem mówił, że "baza odpowiedzialna jest za bezpieczeństwo Alaski, Hawajów, wyspy Guam oraz arktycznej północy". - Ze względu na swoje strategiczne położenie zawsze otrzymuje najnowszy sprzęt wojskowy - dodał. Urzędnicy Białego Domu stwierdzili, że baza spełnia wymogi bezpieczeństwa, pozwalające na przyjęcie dwóch światowych przywódców.
Alaska to dla amerykańsko-rosyjskich relacji miejsce symboliczne. To Rosja sprzedała Amerykanom teren obecnego stanu Alaska w 1867 r. Do tego, ze względu na położenie geograficzne, mogą się dostać do niego stosunkowo szybko zarówno prezydent Stanów Zjednoczonych jak i Rosji. - Alaska jest postrzegana jako teren, który kiedyś był rosyjski, a teraz jest amerykański - podkreślał były wicegubernator Alaski, Mead Treadwell w rozmowie z Anchorage Daily News. Z kolei sama baza wojskowa została zbudowana w 1940 r., jako ośrodek obrony powietrznej i centralny punkt dowodzenia, mający na celu odpieranie zagrożeń ze strony Związku Radzieckiego w czasie zimnej wojny.
Co ciekawe, w Anchorage panuje właśnie szczyt sezonu turystycznego. Zapowiedziany szczyt tylko wywindował i tak bardzo wysokie ceny za wynajem pokojów czy hotelu oraz wynajem samochodu. Dostępnych miejsc noclegowych już praktycznie nie ma, a jak już uda się znaleźć to cena za dobę przekracza obecnie 1000 dolarów. W tym tygodniu w mieście odbyła się już kilkuset tysięczna demonstracja przeciw wojennej polityce Kremla.
Przeczytaj też: Trwa wyprzedaż dolara. "To wkrótce może się z nim stać". Co ze złotym?
Źródła: IAR, BBC, Axios