Przemysł chemiczny z apelem do Komisji Europejskiej. Polska dyskryminowana?

Branża, w której pracują setki tysięcy osób, jest w poważnym kryzysie. Jej przedstawiciele z naszej części Europy zwrócili się do Komisji Europejskiej.
Przemysł chemiczny pisze list do KE
PIPC // FOT. IWONA BURDZANOWSKA / Agencja Wyborcza.pl

Nasz region zapomniany?

"Z rosnącym zaniepokojeniem obserwujemy, że głos krajów Europy Środkowo-Wschodniej - pomimo ich znaczącego wkładu w unijny przemysł chemiczny - nie jest wystarczająco uwzględniany w konsultacjach i debatach strategicznych na szczeblu europejskim" - piszą do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen stowarzyszenia z przemysłu chemicznego Grupy Wyszehradzkiej (z Polski, Czech, Słowacji i Węgier). "Tymczasem sektor chemiczny w naszym regionie stoi w obliczu szeregu wyzwań systemowych, asymetrycznych w stosunku do krajów Europy Zachodniej" - dodają. Dlatego poproszono o rozmowę z przedstawicielami UE.

Nierówna sytuacja w Europie

- Przemysł chemiczny w Europie gra w nierówną grę. Wynika to z odmiennych uwarunkowań gospodarczych, różnych możliwości finansowania inwestycji i zupełnie innych punktów startowych w transformacji energetycznej pomiędzy Europą Środkowo-Wschodnią a Zachodnią. Na te trudności nakłada się jeszcze globalna presja konkurencyjna i skomplikowane, często niespójne przepisy, które w naszym regionie szczególnie mocno obciążają przedsiębiorstwa. Mimo to cele klimatyczne i zapisy regulacyjne dla całej Europy są takie same - zwarca uwagę dr inż. Tomasz Zieliński, prezes Zarządu Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego. - Jeśli Unia Europejska chce skutecznie realizować wizję zielonej i cyfrowej przyszłości, powinna równolegle wzmacniać fundamenty swojego przemysłu. Oznacza to tworzenie takich warunków, w których wszystkie regiony mają porównywalne szanse rozwoju i modernizacji - dodaje.

Zobacz wideo Więcej zarabiają ci, którzy częściej zmieniają pracę

Krok w dobrą stronę, ale za mały

W liście doceniono m.in. plan działań na rzecz europejskiego przemysłu chemicznego, który Komisja Europejska ogłosiła w zeszłym miesiącu. Przedstawiciele branży domagają się jednak kolejnych szybkich ruchów. Wskazano, że we wspominanym planie zabrakło m.in. aktualizacji wytycznych dotyczących rekompensat kosztów pośrednich, udoskonalenia instrumentów ochrony rynku, utworzenia Sojuszu na Rzecz Krytycznych Chemikaliów oraz "uwzględnienia specyfiki mniej zamożnych regionów i ich odmiennych punktów startowych w transformacji energetycznej, oraz zapewnienia dostępności zasobów dla wszystkich technologii redukujących emisje CO2, zgodnie z zasadą neutralności technologicznej".

Jakie rozwiązanie?

Aby ratować sektor chemiczny, przedstawiciele branży zaproponowali Komisji Europejskiej reformę pakietu Fit for 55, zmniejszenie wysokich cen gazu oraz wdrożenie dodatkowego mechanizmu kompensacyjnego. "Skuteczne wdrożenie proponowanych rozwiązań wymaga szczególnego uwzględnienia warunków, w jakich funkcjonuje przemysł chemiczny w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym skali potrzeb inwestycyjnych i ograniczeń strukturalnych. Pominięcie tych aspektów mogłoby nie tylko ograniczyć efekty reform, ale także utrwalić istniejące dysproporcje między regionami UE" - czytamy w liście. 

Przeczytaj też: "Gigant z Litwy chce przejąć znaną polską firmę. Jest wniosek. 'Widzą tu ogromny potencjał'".

Źródła: PIPC, Next.gazeta.pl 

Więcej o: