Ukraińskie drony uderzyły m.in w bazę paliwową rosyjskiej kompanii Łukoil. Bezzałogowce Kijowa miały też być strącane w okolicach Moskwy. Rosjanom nie udało się zestrzelić wszystkich ukraińskich dronów w obwodzie leningradzkim. Ukraińcy wzięli także na celownik Primorsk - największy rosyjski port naftowy nad Morzem Bałtyckim. Polska Agencja Prasowa podkreśla, że to końcowy punktem Bałtyckiego Systemu Rurociągowego.
W wyniku ataku dronów SBU na pokładzie jednego ze statków wybuchł pożar, w ogniu stanęła też stacja pomp. Załadunek ropy naftowej został wstrzymany. Według szacunków dzienne straty dla rosyjskiego budżetu z powodu wstrzymania eksportu mogą wynieść nawet 41 milionów dolarów - podaje agencja Interfax-Ukraina.
Siły SBU zaatakowały również szereg rosyjskich stacji przesyłu ropy naftowej: NPS-3, NPS Andreapol i NPS-7. Są to kluczowe elementy głównego systemu rurociągów, który zapewnia dostawy ropy naftowej do terminalu portowego w Ust-Łudze. Primorsk jest kluczowym węzłem przeładunkowym dla floty cieni, z pomocą której Federacja Rosyjska omija międzynarodowe sankcje i sprzedaje ropę naftową na rynkach zagranicznych. Przez port przepływa rocznie około 60 milionów ton ropy, przynosząc Rosji około 15 miliardów dolarów.
Zobacz także: Rheinmetall jeszcze mocniej stawia na dostawy broni dla ukraińskiej armii. Więcej w tekście pt. "Niemiecki gigant ma odważny plan. Fabryka na terytorium Ukrainy".
Źródła:IAR, Interfax-Ukraina, X, PAP