Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu przyspiesza. W środę (24 września) doszło do pierwszego spotkania przedstawicieli spółki Polskie Elektrownie Jądrowe z przedstawicielami banków i instytucji finansowych - dowiedział się Business Insider. Od teraz ma ruszyć cała seria tego typu spotkań. Z informacji dziennikarzy wynika też, że można spodziewać się utworzenia konsorcjum polskich podmiotów, które wyłoży pieniądze na finansowanie inwestycji. Przypomnijmy, że chodzi o budowę trzech reaktorów o łącznej mocy do 3750 MWe, wykorzystujących technologię AP1000 amerykańskiej firmy Westinghouse.
Cała inwestycja ma wynieść 192 mld zł, ale poszukiwane jest 30 mld zł. Reszta już jest niemal przyklepana. W lutym Sejm przyjął ustawę o przekazaniu z budżetu kwoty do 60,2 mld zł na ten cel, co musi jeszcze zatwierdzić Komisja Europejska. Do tego ok. 100 mld zł pożyczą zagraniczne agencje kredytów eksportowych. - Pozostałe niecałe 20 proc. sumy potrzebnej do sfinansowania inwestycji, czyli do około 30 mld zł, chcemy pozyskać z komercyjnego sektora finansowego. Nasz doradca finansowy - konsorcjum BNP Paribas i KPMG - ruszył z organizacją spotkań z rynkiem i wystosował zaproszenia do banków oraz instytucji finansowych - zdradził Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych w rozmowie z Business Insiderem. - Pierwsze spotkanie potwierdziło zainteresowanie naszą inwestycją. Oczywiście liczymy też na udział polskiego sektora finansowego - dodawał.
Równolegle prawie wszyscy z sześciu polskich uczestników procesu certyfikacji przy pracach nad atomem pomyślnie ukończyli pierwszy etap, który obejmuje opracowanie przez nich programu jakości NQA-1 - dowiedziała się "Rzeczpospolita". Dotyczy on zapewnienia jakości w przemyśle jądrowym, obejmujący cały cykl życia obiektów jądrowych, od lokalizacji do wycofania z eksploatacji. "Połowa z tych firm już weszła w drugą z trzech faz wdrożenia, dotyczącą opracowania dokumentacji technicznej zgodnie z nowym programem, a następnie wykonania próbki, co ostatecznie zakwalifikuje je na Listę Zatwierdzonych Dostawców" - pisze "Rz". Co więcej, niektóre firmy przeszły już pierwsze etapy standaryzacji swoich usług pod budowę elektrowni atomowej. Na zaangażowanie w projekt liczy m.in. Budimex.
Przeczytaj też: Donald Tusk odkrył karty. "To jest naszą obsesją. Nie zawahamy się". W tle wielkie inwestycje.
Źródła: Business Insider, "Rzeczpospolita", IAR