Z ostatniego spisu powszechnego wynika, że w Polsce w 2021 roku było niemal 500 tys. pustych wiejskich domów i lokali - podaje portal GetHome, choć według danych GUS liczba ta wynosi dokładnie 568,4 tys. Ogólna liczba pustostanów w Polsce (nie tylko na wsi), wynosi natomiast 1,86 mln.
Rozbiórek takich nieruchomości jest jednak nieporównywalnie mniej. W tym przypadku o dokładne liczby nieco trudniej, bo GUS podaje jedynie ubytki w zasobie mieszkaniowym w Polsce, których w minionym roku było 2,6 tys. Można założyć, że w większości przypadków był to efekt rozbiórek, biorąc pod uwagę, że zmiany sposobu użytkowania domu lub mieszkania na niemieszkalny są rzadkie - wylicza portal GetHome.
Tak niska liczba rozbiórek nie powinna jednak dziwić. Od 2010 roku w skali kraju ani razu nie rozebrano więcej niż 3,5 tys. domów i mieszkań. Warto też zauważyć, że ubytki mieszkaniowe są rozmieszczone nierównomiernie. Jak podkreśla Andrzej Prajsnar, ekspert portalu GetHome.pl, uwagę zwraca sytuacja z Górnego Śląska (zwłaszcza Bytomia), Poznania oraz Bydgoszczy. Ostatnie miasto jest jedynym, gdzie w minionym roku ubyło więcej niż 100 domów i lokali.
GUS definiuje ubytki w zasobie mieszkaniowym jako ubytki fizyczne domów i lokali ujęte na podstawie:
W 2024 roku oddano 200,4 tys. mieszkań. To najgorszy wynik od 2018 roku. W szczytowym okresie, w 2022 roku, do użytku oddano 238,49 tys. lokali mieszkalnych. W dwóch następnych latach nastąpił spory spadek, bo w 2023 mowa była o 221,25 tys. mieszkań. Ostatnie lata to jednak spore przyśpieszenie. W 2013 roku było to bowiem ledwie 145 tys. lokali, a największy skok nastąpił między 2018 a 2019 rokiem (ze 185 do 207 tys.). W ujęciu historycznym ostatnie parę lat to jeden z lepszych okresów w historii Polski, choć do rekordowego roku 1978 jeszcze nieco nam brakuje. Wówczas wybudowano 284 tys. mieszkań, a w całych latach 70. - 2,6 mln (średnio 260 tys. rocznie). Dla porównania w latach 2015-2024 liczba ta wyniosła 1,99 mln.
Źródła: GetHome.pl, Miniterstwo Rozwoju i Technologii