Praca hybrydowa była początkowo traktowana przez liczne organizacje jako tymczasowe rozwiązanie. W 2022 roku 63 proc. firm zachęcało pracowników do powrotu do biura (tylko 18 proc. nie podejmowało takich działań). Obecnie 49 proc. organizacji nadal podejmuje inicjatywy, które mają zwiększyć frekwencję w biurze, a 34 proc. nie decyduje się na takie działania. Wśród organizacji, które promują powroty, 85 proc. pracowników stawia opór. Natomiast najnowsze dane mówią, że aż 94 proc. firm stosuje rozwiązanie hybrydowe i organizuje swoją działalność pod pracę hybrydową - wynika z najnowszej edycji raportu Colliers pt. "Hybrid and Beyond '25".
"Etap oczekiwania na wielki powrót do biur mamy już za sobą. Dziś nikt nie pyta, czy praca hybrydowa z nami zostanie - to już przesądzone" - skomentowała Dorota Osiecka, partnerka, dyrektorka Colliers Define. "Kluczowe staje się inne pytanie - jak tym modelem skutecznie zarządzać, by stał się realnym wsparciem dla biznesu i pracowników. Organizacje stopniowo rezygnują z prostych, szablonowych rozwiązań dotyczących modelu pracy i szukają sposobu dostosowania zasad pracy hybrydowej do swoich celów i potrzeb" - dodała.
Z raportu wynika również, że firmy odchodzą od prostych rozwiązań i coraz częściej wdrażają zróżnicowane modele pracy w obrębie jednej organizacji, które są elastycznie dopasowane do potrzeb poszczególnych zespołów. W 2025 r. takie podejście stosuje 17 proc. firm. Dla porównania w 2024 r. było to 15 proc., a w 2022 r. zaledwie 5 proc.
Grzegorz Rajca, associate director w Colliers Define twierdzi, że organizacje zaczęły świadomie projektować, udoskonalać i dopasowywać hybrydowy model pracy do potrzeb swoich oraz zespołów. "Są bowiem działy, gdzie hybryda nie sprawdzi się na dłuższą metę, ale są też takie, gdzie praca zdalna nie wpływa dobrze na efektywność wykonywania obowiązków. Decyzje o wyborze modelu pracy często zostawiane są liderom" - zaznaczył.
Raport pokazuje nam również ewolucję podejścia do zatrudniania. Maleje odsetek firm, które oferują pełną pracę zdalną z dowolnego miejsca w Polsce (obecnie to 28 proc.), a jednocześnie rośnie udział organizacji, które stawiają na zatrudnianie osób mieszkających maksymalnie dwie godziny od biura (40 proc. firm deklaruje takie podejście). "To kompromis pomiędzy elastycznością a potrzebą zachowania bezpieczeństwa operacyjnego. Pracownik mieszkający w zasięgu dwugodzinnego dojazdu może w sytuacji kryzysowej szybko pojawić się w biurze" - czytamy w raporcie.