Aptiv, który rozpoczynał działalność w strukturach General Motors, to jeden z największych producentów części dla przemysłu samochodowego. Działający od 2000 roku oddział w Krakowie zatrudnia ponad 2,5 tys. pracowników oraz kilkuset specjalistów korporacyjnych. "Jest to jedno z największych i najbardziej innowacyjnych laboratoriów R&D firmy na świecie. Powstały w nim m.in. pierwszy system sterowania gestami dla motoryzacji oraz technologie aktywnego bezpieczeństwa" - można przeczytać na stronie firmy. Tymczasem "Gazeta Krakowska" otrzymała nieoficjalnego maila z informacją, że firma planuje zwolnienia grupowe.
Na pytania gazety o zwolnienia w spółce Aptiv Grodzki Urząd Pracy odpowiedział, że nie może udzielić takiej informacji. Jak wytłumaczono, upublicznienie takich danych mogłoby naruszać tajemnicę przedsiębiorstwa i powodować negatywne konsekwencje ekonomiczne dla pracodawcy.
Urząd wspomniał jednak, że w okresie od 1 do 24 października 2025 roku wpłynęły z sektora prywatnego trzy zgłoszenia dotyczące zwolnień grupowych. Obejmują one 66 osób z branży call center, 88 osób z przetwarzania danych, hostingu i pokrewnych usług IT oraz 138 osób z produkcji wyposażenia elektrycznego i elektronicznego dla pojazdów silnikowych. To ostatnie zgłoszenie mogłoby wskazywać na krakowski oddział spółki.
GK poprosiła również o komentarz ze strony krakowskiego centrum technicznego Aptiv prowadzącego w mieście laboratorium i tor testowy. "Dostosowujemy nasze działania operacyjne, aby lepiej odpowiadać na potrzeby dynamicznego i konkurencyjnego rynku globalnego. Podejmowane kroki mają na celu wzmocnienie naszej pozycji w dłuższej perspektywie oraz stworzenie warunków do dalszego rozwoju i innowacji" - wyjaśniła Magdalena Światkowska, Internal Communication Manager w Aptiv.
Przedstawicielka firmy wspomniała również, że dla "pracowników, których zmiany te dotyczą" będzie dostępny kompleksowy plan wsparcia, zgodny z regulacjami i przepisami prawa pracy. Na razie nie wiadomo jednak, ilu pracowników objęłaby redukcja etatów.
Nie byłby to pierwszy przypadek zwolnień grupowych w krakowskim zakładzie. W lutym 2024 roku około 200 osób zostało zwolnionych w trybie natychmiastowym. Otrzymali e-maile z zaproszeniami na pilne spotkania online, a potem około godziny na spakowanie rzeczy i opuszczenie siedziby firmy. Posłowie Lewicy złożyli wówczas zawiadomienie do Państwowej Inspekcji Pracy. Jak informował Onet w sierpniu ub.r. PIP nie dopatrzył się jednak większych uchybień.
Czytaj też: Prawie 20 tysięcy osób w kwartał. Zwolnienia grupowe w gigancie IT
Źródła: Gazeta Krakowska, Onet, Aptiv