Październikowe dane o inflacji zaskoczyły i zmieniły prognozy dotyczące listopadowej decyzji Rady w sprawie stóp procentowych. Okazało się, że ceny w sklepach w poprzednim miesiącu rosły o 2,8 proc., czyli wbrew prognozom delikatnie wyhamowały z 2,9 proc. we wrześniu i sierpniu. - Jeszcze wczoraj byliśmy przy stanowisku, że w listopadzie nic się nie zmieni, bo takie były też wskazania ze strony większości członków Rady Polityki Pieniężnej. Natomiast po dzisiejszym posiedzeniu i po dzisiejszych danych stwierdziliśmy, że raczej przychylamy się do tego, że ta obniżka jednak będzie - mówi w rozmowie z Next.gazeta.pl ekonomista mBanku Arkadiusz Balcerowski.
Obniżce sprzyja też mocny spadek inflacji bazowej (nie uwzględnia zmian cen żywności i energii) do poziomu ok. 2,8-2,9 proc. To najniższy poziom wskaźnika od IV kwartału 2024 r. - Inflacja bazowa również spowolniła. To też zwiększa szansę, że pod koniec roku inflacja może przejściowo znaleźć się poniżej 2,5 proc. Wydaje mi się, że to właśnie głównie z tego powodu RPP może rozważyć już obniżkę - zauważa Arkadiusz Balcerowski. Ekonomiści są niemal zgodni - wszystko wskazuje na obniżkę. "Wygląda jak szeroko otwarte drzwi do cięcia stóp w listopadzie" - piszą analitycy macroNEXT. "Tego też się spodziewamy na listopadowym posiedzeniu" - wtórują im w mediach społecznościowych ekonomiści Pekao.
Furtkę do obniżek zostawiali też w ostatnich dniach członkowie Rady Polityki Pieniężnej. Ludwik Kotecki deklarował, że byłaby możliwa, gdyby listopadowa projekcja NBP pokazała szybszy spadek inflacji do celu niż jej poprzednia edycja (tak się stało). Z kolei Przemysław Litwiniuk przyznawał w rozmowie z PAP, cytowanej przez Business Insider, że jest optymistą, ale decyzję uzależni od "inflacji i jej prognoz".
- Komentarze, które pojawiały się do tej pory, sugerowały, że stopa docelowa w tym cyklu spadków wyniesie około 4 proc. Takie stanowisko zasygnalizował też prezes podczas ostatniego posiedzenia. Aczkolwiek miało to być raczej na zasadzie: "dochodzimy do 4 proc. i później zobaczymy, co dalej". Nowa projekcja listopadowa, którą poznamy niebawem, powinna nam dać pewną odpowiedź na to, jak RPP postrzega inflację w horyzoncie kolejnych kilku kwartałów - tłumaczy Arkadiusz Balcerowski. - Jeśli weźmiemy pod uwagę na przykład system ETS2, który ma wejść w życie w 2027 roku, to pytanie, czy on jakoś wpłynie na wzrost ścieżki inflacyjnej? Wydaje mi się, że niekoniecznie i to może być dodatkowym uzasadnieniem dla ewentualnej obniżki stóp - dodaje ekonomista.
Rada Polityki Pieniężnej wciąż utrzymuje, że prowadzi politykę "dostosowań" stóp procentowych, a nie zaczęła cyklu obniżek. W październiku stopy procentowe poszły w dół po raz trzeci z rzędu do poziomu 4,5 proc. Wydawało się, że po raz ostatni w tym roku. Ludwik Kotecki mówił nawet, że "na ten rok wystarczy", ale zaskakująco dobre dane z gospodarki odwróciły sytuację o 180 stopni.
Przeczytaj też: Takiej prognozy jeszcze nie było. "To będzie dobry rok". Czeka nas boom inwestycyjny.
Źródła: IAR, mBank Research [X], Analizy Pekao [X], Business Insider, Dziennik Ekonomiczny Pekao