Orban leci do Waszyngtonu. Ma ważną sprawę do Trumpa. Padły słowa o "biznesowej logice"

Premier Węgier Viktor Orban po wizycie w Rzymie zapowiedział, że wkrótce poleci do Waszyngtonu. Ma tam rozmawiać z Donaldem Trumpem na temat ewentualnego wyłączenia Węgier z amerykańskich sankcji nałożonych m.in. na rosyjskie spółki Rosnieft i Łukoil.
Viktor Orban i Donald Trump
Fot. REUTERS/Yoan Valat

Orban: Dobrze widać, że sankcje nie działają

Departament Skarbu USA ostrzegł niedawno zagraniczne instytucje przed ryzykiem tak zwanych sankcji wtórnych, jeśli będą współpracować z rosyjskim sektorem energetycznym. - Obecnie podejmujemy decyzje o nałożeniu kolejnych sankcji. Dobrze jednak widać, że sankcje nie działają. Myślę, że nie można nic osiągnąć politycznie wbrew biznesowej logice - powiedział Viktor Orban w wywiadzie dla węgierskiej telewizji publicznej. 

Węgry chcą ominąć sankcje

- Naszym celem jest uzyskanie zwolnienia Węgier z amerykańskich sankcji, aby zakupy rosyjskiego gazu i ropy naftowej mogły odbywać się na stałym poziomie - powiedział szef kancelarii węgierskiego premiera Gergely Gulyas, cytowany przez Agencję Reutera. Do spotkania Orbana i Trumpa ma dojść 7 listopada. Tymczasem ostatnie doniesienia z otoczenia Donalda Trumpa dają podstawy, by sądzić, że prezydent USA nie ustąpi w kwestii energetycznych sankcji na Rosję - podaje Informacyjna Agencja Radiowa. Jeden z amerykańskich urzędników mówił, że w planach są rozmowy o tym, jak uniezależnić Węgry i Słowację od rosyjskich dostaw.

Zobacz wideo Prezydent USA bardziej wierzy ulubionej telewizji niż rzeczywistości

Będzie szerokie porozumienie gospodarcze?

Strona węgierska poinformowała, że Orban i Trump zawrą w Waszyngtonie umowy o współpracy w dziedzinie energetyki, przemysłu obronnego, gospodarki i finansów. Węgierski premier wcześniej powiedział, że zamierza podpisać szerokie porozumienie gospodarcze z Waszyngtonem w celu zrównoważenia skutków amerykańskich ceł nałożonych na Unię Europejską.

Zobacz także: Indyjskie rafinerie są gotowe na drastyczne ograniczenie importu rosyjskiej ropy. Więcej w tekście pt. "Kula śniegowa ruszyła? Rosja w opałach. Kluczowy klient szykuje radykalny zwrot". 

Źródła:Agencja Reutera, IAR

Więcej o: