Portal Bloomberry opublikował w listopadzie raport przedstawiający analizę ponad 180 milionów ofert pracy na całym świecie, które pojawiały się w okresie od stycznia 2023 r. do października 2025 r. Oferty pojawiały się w dużych, małych i średnich firmach, start-upach, organizacjach rządowych oraz uniwersytetach i dotyczyły wszystkich rodzajów branż.
Z raportu wynika, że liczba ofert pracy w 2025 r. spadła o 8 proc. rok do roku. Największy procentowy spadek ogłoszeń dotyczy stanowisk kreatywnych. Spadek o ok. 30 proc. odnotowały zawody związane z grafiką komputerową, fotografią, pisarstwem i copywritingiem. Dotyczy to także stanowisk z zakresu zrównoważonego rozwoju: spadki o ok. 30 proc. dotyczą specjalistów, kierowników projektu, menedżerów i dyrektorów, a także specjalistów i dyrektorów ds. zgodności korporacyjnej.
Wyraźnie spadła również liczba ofert pracy dla dziennikarzy/reporterów (-22 proc.), specjalistów ds. PR (-21 proc.). Analiza wskazuje, że liderzy strategiczni oraz menedżerowie są znacznie bardziej odporni na sztuczną inteligencję. To samo dotyczy zawodów wymagających umiejętności podejmowania złożonych decyzji i interakcji z klientami.
A gdzie odnotowano największe wzrosty? Na pierwszym miejscu jest inżynier uczenia maszynowego (+40 proc. rok do roku). Wzrosła też liczba ofert pracy dla dyrektorów ds. nieruchomości oraz inżynierii danych (odpowiednio +21 proc. i +23 proc.). Na kolejnych pozycjach pojawiły się zawody takie jak specjalista ds. influencer marketingu (+18 proc.), dyrektor ds. inżynierii oprogramowania i farmaceuta (+14 proc.). Wzrost o 18 proc. odnotowano w dziale specjalistów ds. zgodności handlowej (powodem są cła, które USA nakładały na większość krajów świata).
W całej branży AI (uczenie maszynowe, robotyka, infrastruktura AI) odnotowano wzrosty. W ciągu roku wzrosła liczba ofert dla inżynierów robotyki, badaczy/naukowców zajmujących się technologią (+11 proc.) oraz inżynierów centrów danych (+9 proc.). "Moim zdaniem widać większy trend i jest on powiązany ze sztuczną inteligencją. W miarę jak ludzie zalewają internet treściami opartymi na sztucznej inteligencji, tradycyjne kanały tracą resztki zaufania, jakie jeszcze pozostały" - ocenia autor raportu Henley Wing Chiu, założyciel Bloomberry.
Wyniki wyszukiwania? Coraz częściej pomyje generowane przez sztuczną inteligencję. Wyświetlane reklamy? Zawsze denerwujące, a teraz potencjalnie zaprojektowane przez sztuczną inteligencję. Zimne e-maile? Oczywiście napisane przez sztuczną inteligencję i rozesłane do grupy przypadkowych nieznanych osób. U ludzi rozwija się reakcja immunologiczna na wszystko, co można znaleźć w internecie. Ale film o pielęgnacji skóry od twórcy z TikToka w ich wieku? To wciąż wydaje się realne i autentyczne
- podkreśla autor analizy.
Tzw. zimne e-maile to wiadomości najczęściej wysyłane przez marketingowców. Metoda polega na wysyłaniu wielu wiadomości do nowych odbiorców celem zaprezentowania produktów lub usług. Chodzi o pozyskanie nowych klientów. Tego typu e-maile często wysyłane są automatycznie przy wykorzystaniu narzędzi, w tym również AI.
Założyciel platformy Bloomberry podsumował, że AI nie przyczynia się do potężnego bezrobocia. Sztuczna inteligencja zdecydowanie wpływa na pracę wymagającą kreatywności, ale odporne pozostają zawody, w których liczy się empatia, strategia oraz umiejętność rozwiązywania skomplikowanych problemów. "Liczba artystów zajmujących się grafiką komputerową, pisarzy i fotografów może systematycznie podupadać. Dwa lata danych to niewiele, ale myślę, że dotychczasowy trend nie jest zbyt zachęcający. Jednak zapotrzebowanie na inne zawody kreatywne, takie jak graficy, projektanci produktów i dyrektorzy kreatywni, nie zmniejszyło się dotychczas aż tak bardzo" - czytamy.
Czytaj również: "Potężne bezrobocie w USA. Najwyższe od lat. Jest też zaskoczenie w danych".