Michał Kołodziejczak odniósł się na początku rozmowy do podpisanej niedawno umowy UE z Mercosur. -Protesty rolników ws. Mercosur nie mają większego sensu. Umowa z krajami Mercosuru będzie miała znikomy, a wręcz nie będzie miała żadnego wpływu na polskie rolnictwo. To czysty populizm - ocenił gość Radia ZET. Jak wyjaśnił na przykładzie były wiceszef resortu rolnictwa "w 2023 do UE przyjechało 200 tys. ton wołowiny na cle 20 proc., a umowa UE-Mercosur przewiduje przywóz 99 tys. ton wołowiny na cle 7,5 proc. (...) Tak naprawdę już dzisiaj wołowina przyjeżdża do Unii Europejskiej tylko na cle nieco wyższym". Polityk wskazuje natomiast na inne obszary, w których warto wspomóc rolników.
Według założyciela Agrounii istnieje problem na linii rolnicy-markety. Jak opisał gość radia ZET "na przełomie roku największe supermarkety opuściły ceny swoim dostawcom, wezwali dostawców i powiedzieli: rolnicy protestują, że jest taniej, macie kupować od rolników taniej, dlatego my opuszczamy wam ceny, a jednocześnie na sklepowych półkach szereg produktów ma wyższe ceny". Michał Kołodziejczak stwierdził, że takie działanie "To jest przekręt".
Jak powiedział poseł KO, "rozmawia i namawia premiera" do tego, żeby utworzyć dodatkową funkcję. Chodzi o osobę, która będzie się zajmowała handlem żywnością. W ostatnim czasie doszło do kilku spotkań z szefem rządu, jednak Kołodziejczak nie chciał ujawniać szczegółów rozmów. Wspomniał natomiast, że zagadnienia, którymi miałby się zajmować nowy pełnomocnik, są mu bliskie. - Sam ponoszę z tego powodu straty. Jestem producentem kapusty. W naszym gospodarstwie produkujemy kilka tysięcy ton na rok. Na przełomie roku firmy, które dostarczają surówki, padły ofiarą dominacji supermarketów - wytłumaczył gość Radia ZET.
Były wiceminister miał się również spotkać z przedstawicielami supermarketów tuż przed rezygnacją ze stanowiska. - Wezwałem supermarkety i powiedziałem jasno: albo uznacie, że jesteście u nas gośćmi na naszej ziemi, pozwoliliśmy wam pracować i będziecie szanować rolników albo wprowadzimy wam 1-2 ustawy, które utrudnią wam życie. Co powiedzieli? - Spokojnie, wrócimy do normalnych stosunków z dostawcami, tylko proszę nam nie utrudniać życia. Powiedzieli, że jak Kołodziejczak był w resorcie to wiedzieli, że kogoś muszą się bać - wytłumaczył polityk.
Kołodziejczak uważa, że obecny minister rolnictwa "wpisuje się w politykę defensywną". - Gdybyśmy od kilku lat mówili, że nawet, jeśli umowa z Mercosurem będzie podpisana - która będzie miała znikomy wpływ na polskie rolnictwo - to chcemy dodatkowych miliardów na rozwój polskiego rolnictwa, przemysłu rolno-spożywczego, przetwórstwo, to byłaby polityka ofensywna - stwierdził gość radia ZET.
Czytaj też: Niemcy wściekłe, KE działa. Umowa Mercosur ma wejść jak najszybciej. "Jest potrzeba"