We wtorek ambasadorowie unijnych krajów zatwierdzili polskie projekty na dofinansowanie z programu obronnego SAFE. W przyszłym tygodniu zaakceptują je ministrowie finansów na spotkaniu w Brukseli. Komisja Europejska dała zielone światło dwa tygodnie temu.
Po sfinalizowaniu wszystkich procedur Polska będzie musiała jeszcze podpisać umowę pożyczkową, co ma nastąpić w marcu. Natomiast pod koniec marca lub na początku kwietnia nasz kraj otrzyma 15-procentową zaliczkę w wysokości 6,3 mld euro.
Polska wpisała we wniosku do Komisji Europejskiej 139 projektów obronnych, które mają zostać zrealizowane z funduszy SAFE. Nasz kraj ma uzyskać kwotę ok. 44 mld euro, głównie w ramach nisko oprocentowanych pożyczek. Natomiast cały fundusz opiewa na kwotę 150 mld euro. Według zapewnień polskiego rządu, pożyczki mają być korzystne, z trzyprocentowym oprocentowaniem spłacanym do 2070 roku.
Na liście projektów jest m.in. Tarcza Wschód, bezzałogowce, systemy antydronowe, produkcja amunicji wielkokalibrowej, przeciwlotnicze zestawy rakietowe i armatohaubice. Są też projekty zwiększające cyberbezpieczeństwo i wspierające ochronę infrastruktury krytycznej.
Ponad 80 procent zainwestowanych pieniędzy pozostanie w Polsce i przyczyni się do rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego. Warszawa wynegocjowała, że w pierwszym roku będzie mogła sfinansować swoje własne inwestycje, które już są rozpoczęte, choć wymogiem korzystania z funduszu jest projekt realizowany przez co najmniej dwa kraje.
Unia Europejska po raz pierwszy inwestuje w zakupy zbrojeniowe. Program SAFE od samego początku miał być projektem umożliwiającym wykorzystanie środków europejskich na ogromną skalę - zarówno na rzecz polskiego przemysłu zbrojeniowego, jak i wzmocnienia ochrony polskiej granicy. Pieniądze trafią na modernizację wojska, przemysł obronny i bezpieczeństwa państwa.