31 stycznia, sobota - wtedy właśnie padła ostatnia "szóstka" w Lotto, co przyniosło zwycięzcy 2 miliony złotych. W kolejnych czterech losowaniach znów nic się nie wydarzyło, przynajmniej jeśli chodzi o najwyższą wygraną. 12 lutego była więc kumulacja, którą udało się zgarnąć jednemu graczowi. Kwota jest imponująca - 7 676 570,20 zł, czyli ponad 7,6 miliona złotych.
W Lotto wylosowano następujące liczby - 11, 16, 33, 39, 42, 44. To one przyniosły zwycięstwo nowemu milionerowi. Nie padła natomiast główna wygrana w Lotto Plus. Wylosowano tu liczby 11, 24, 33, 39, 40, 43. Co ciekawe, w obydwu losowaniach były trzy takie same numery (11, 33 i 39). Jest to jednak zbieg okoliczności. Po raz ostatni w Lotto Plus główna wygrana (o standardowej wysokości miliona złotych) padła 5 lutego br.
Padło również wiele wygranych niższego stopnia. W Lotto było to 81 "piątek" z kwotą wygranej ponad 3,5 tys. zł. Z kolei 3522 "czwórki" oznaczają wygraną 70,10 zł. W Lotto Plus 39 "piątek" to równo 3,5 tys. zł, a 1999 "czwórek" wiąże się z wygraną 100 zł. W tej drugiej grze nagrody są jednak zawsze takie same. Lotto Plus to zakład dodatkowy, który można dołożyć do głównego płacąc złotówkę więcej. Wówczas skreślone liczby biorą udział w obu losowaniach.
Dwie główne wygrane ("piątki") trafiono też w Mini Lotto. Wartość wygranej to 479 663,60 zł. "Czwórki" były tu warte 527,20 zł, a "trójki" 24,20 zł. Warto przy okazji pamiętać, że każda wygrana powyżej 2280 zł jest objęta 10 proc. podatkiem. To tzw. podatek od wysokich wygranych. Nowy milioner musi więc liczyć się z uszczupleniem swojej wygranej na rzecz Skarbu Państwa w wysokości ponad 760 tys. złotych.
Czytaj też: Niepozorny kiosk - a zmienił komuś życie. Trafili "szóstki" w dwóch miastach