Amerykański Urząd ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC), część Departamentu Skarbu, umożliwił przeprowadzanie transakcji z białoruskim Bankiem Rozwoju (Bank Razwiccia) oraz z dwoma powiązanymi z nim spółkami. Ponadto przestała obowiązywać dyrektywa, które zakazywał transakcji z białoruskim ministerstwem finansów. Aktywa spółek wciąż pozostają jednak zamrożone.
Departament z listy sankcyjnej skreślił ponadto spółki powiązane z białoruskimi koncernami potasowymi, które produkują sole potasowe i nawozy: Białoruski Koncern Potasowy (Belarusian Potash Company), Agrorozkwit i Biełaruśkalij, a także spółki zależne. Częściowo sankcje te zostały zniesione już w grudniu, teraz znikają całkowicie.
Zmniejszenie amerykańskich restrykcji na Białoruś to efekt uwolnienia w ubiegłym tygodniu 250 więźniów politycznych przetrzymywanych przez białoruski reżim. Rozmowy w tej sprawie prowadził z Alaksandrem Łukaszenką John Coale, wysłannik Donalda Trumpa. To nie pierwsze takie porozumienie, a zdaniem Coale'a, w ten sposób stosunki z Białorusią zostaną unormowane.
Oprócz 250 więźniów uwolnionych w ubiegłym tygodniu, od momentu zaangażowania Cole'a, uwolniono już ponad 500 więźniów.
Mam dobre relacje z tym dyktatorem i postanowiłem, że spróbuję uwolnić więcej osób. Mamy ok. 800 kolejnych (do wydostania - red.) i zrobimy to
- zadeklarował Coale podczas konferencji konserwatystów CPAC.
Wspominał też spotkanie z Łukaszenką. - Jest prezydentem od 30 lat, co może wam wiele powiedzieć. Jest dobrym przyjacielem z Putinem i Xi z Chin. Mają taki klub starych dyktatorów - powiedział. - Departament Stanu mi powiedział, że Łukaszenka lubi się pośmiać, ma poczucie humoru. Więc wykonałem swój stand-up i rozmawialiśmy o uwolnieniu jednego Amerykanina. To zajęło sześć-siedem godzin. Lubi wznosić toasty wódką, tak jak pokazują to na filmach. I wyciągnąłem tego Amerykanina - dodał Coale.
- Jesteś przy stoliku przegranych. Razem z Kubą, Wenezuelą, Iranem, Chinami. Chcesz przesiąść się do stolika wygranych? Powiedział, że tak. Mniej więcej tydzień temu zadzwoniłem do niego i powiedziałem mu, że został jedynym przegranym. Pozbywamy się innych przegranych. Więc w ubiegłym tygodniu zawarliśmy kolejne porozumienie i 250 osób wyszło na wolność - opowiadał Coale.
Przytoczył też, jak to się stało, że pojechał na Białoruś: - Zapytali mnie, czy mogę jechać na Białoruś. Najpierw zapytałem: a gdzie to jest? Kiedy? A oni na to: jutro. I pojechałem.
Coale w wywiadzie z "Financial Times" mówił o planach wizyty Łukaszenki w Białym Domu. Wspominał o tym również Łukaszenka, który stwierdził, że dostał zaproszenie do Mar-a-Lago, posiadłości Trumpa na Florydzie i jest gotowy je zaakceptować.
Nie ma w tej chwili planów spotkania prezydenta Trumpa z Alaksandrem Łukaszenką
- powiedział jednak PAP wysoki rangą urzędnik administracji USA.
- Prezydent Trump jasno dał do zrozumienia, że jest gotów spotkać się z każdym, jeśli będzie to korzystne dla interesów USA. Chociaż nie ma w tej chwili planów spotkania z prezydentem Białorusi Łukaszenką, postrzegamy to ostatnie uwolnienie więźnia jako kolejny konstruktywny krok w kierunku poprawy naszych dwustronnych relacji z Białorusią. Będziemy dalej oceniać możliwości dalsze zaangażowanie z Białorusią w przyszłości, jeśli będziemy obserwować dalsze postępy - stwierdził urzędnik.