Rosja może do końca roku zarobić 24 mld dolarów ekstra dzięki wojnie USA z Iranem

Serwis Guardian policzył, ile dodatkowo zarobią firmy paliwowe dzięki rosnącym cenom ropy. Do końca roku może to być nawet 234 mld dolarów dodatkowego zysku. Tylko rosyjskie koncerny zgarną dodatkowe 24 miliardy.
Gazprom - zdjęcie ilustracyjne
Fot. REUTERS/Anton Vaganov

W każdym miesiącu, w którym średnia cena baryłki ropy przekracza 100 dolarów, firmy paliwowe zarabiają ekstra 23 mld dolarów. Wśród największych "zwycięzców" są Saudi Aramco, Gazprom, ExxonMobil, a także państwowa firma paliwowa Kuwejtu, który bezpośrednio ucierpiał przez wojnę.

Według "Guardiana", jeśli cena powyżej 100 dolarów z baryłkę utrzyma się do końca roku, to łączne dodatkowe przychody największych firm paliwowych wyniosą ponad 234 mld dolarów. Według ich analizy firmy mogą liczyć w takim wypadku na następujące, dodatkowe przychody do końca 2026 roku:

  • Saudi Aramco (Arabia Saudyjska) - 25,5 mld dolarów
  • Kuwait Petroleum Corp (Kuwejt) - 12,1 mld dolarów
  • ExxonMobil (Stany Zjednoczone) - 11 mld dolarów
  • Gazprom (Rosja) - 10,8 mld dolarów
  • Chevron (Stany Zjednoczone) - 9,2 mld dolarów
  • PetroChina (Chiny) - 9,2 mld dolarów
  • Petrobras (Brazylia) - 8 mld dolarów
  • Shell (Wielka Brytania) - 6,8 mld dolarów
  • Rosneft (Rosja) - 6,6 mld dolarów
  • Lukoil (Rosja) - 6,5 mld dolarów
  • ADNOC (Zjednoczone Emiraty Arabskie) - 6,4 mld dolarów

Z wyliczeń "Guardiana" wynika, że tylko trzy rosyjskie koncerny energetyczne: Gazprom, Rosneft i Lukoil mogą zarobić dodatkowo 23,9 mld dolarów do końca 2026 roku, jeśli ceny ropy utrzyma się na poziomie 100 dolarów za baryłkę.

Dzięki zablokowaniu cieśniny Ormuz przez Iran Rosja zarobiła w marcu o 50 proc. więcej w porównaniu z lutym, na eksporcie ropy naftowej (840 mln dolarów). Z tego punktu widzenia Rosja jest jednym z głównych beneficjentów wojny w Iranie.

Zobacz wideo Iran i Trump: zawieszenie broni

Na razie nie wiadomo, kiedy cieśnina Ormuz zostanie otwarta, bo na blokadę przez Iran Stany Zjednoczone odpowiedziały własną blokadą. Rozmowy pomiędzy krajami, które mają przywrócić sytuację do normalności, na razie nie przyniosły żadnych skutków.

Eksperci dodatkowo ostrzegają, że nawet gdyby doszło do natychmiastowego otwarcia Cieśniny to problemy z dostępnością ropy i wysokimi cenami mogłyby utrzymać się jeszcze długo po tym momencie. Wynika to z długiego czasu, jaki potrzebują tankowce na przetransportowanie surowca.

Innym problemem będzie dostępność paliwa lotniczego, które wytwarzane jest tylko w kilku miejscach na świecie, głównie w Zatoce Perskiej, m.in. w zakładach w Kuwejcie. Te zakłady zostały częściowo zniszczone przez Iran w odpowiedzi na amerykańsko-izraelską agresję na swój kraj.

Sprawę ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz komplikuje także atak Izraela na południowy Liban. Iran chce, aby potencjalny rozejm między Izraelem, USA i Iranem objął także Liban. Na taki scenariusz nie zgadzają się jednak Izraelczycy.

Więcej o: