Program "Kawka Bis" to jedna z lokalnych inicjatyw, które mają ograniczyć tzw. niską emisję, czyli zanieczyszczenia pochodzące głównie z domowych pieców i kotłów. To właśnie one odpowiadają za dużą część smogu w sezonie grzewczym, szczególnie w dużych miastach. Samorządy coraz częściej sięgają po dopłaty, bo bez wsparcia finansowego wiele gospodarstw odkłada modernizację ogrzewania na później. W Poznaniu program działa od lat i jest finansowany z miejskiego budżetu, który w kolejnych edycjach sięga już dziesiątek milionów złotych. Obecna odsłona ma przyspieszyć tempo wymiany źródeł ciepła, zanim kolejne terminy wynikające z uchwały antysmogowej zaczną być realnym problemem dla mieszkańców.
Z programu mogą skorzystać osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie oraz inne podmioty prawne, jeśli nieruchomość znajduje się w Poznaniu i pełni funkcję mieszkalną. To oznacza, że dotacja nie jest ogólnym wsparciem na każdą modernizację, lecz pomocą dla lokali i budynków mieszkalnych objętych miejskim programem. Warunkiem jest posiadanie działającego źródła ciepła na paliwo stałe, na przykład węgiel, drewno lub brykiet. Piec musi być użytkowany i przeznaczony do likwidacji, dlatego dofinansowanie nie obejmuje instalacji, które wcześniej wyłączono z eksploatacji. W praktyce urząd musi mieć pewność, że pieniądze faktycznie doprowadzą do usunięcia aktywnego źródła emisji.
Najwyższa dotacja, do 35 tys. zł, przysługuje na montaż pompy ciepła połączonej z instalacją fotowoltaiczną. Przy ogrzewaniu elektrycznym z fotowoltaiką limit wynosi do 20 tys. zł, a przy podłączeniu do miejskiej sieci ciepłowniczej do 10 tys. zł. Kwota 35 tys. zł nie jest więc gwarantowana każdemu, lecz zależy od wybranej technologii i kosztów kwalifikowanych. Wsparcie może objąć nie tylko zakup i montaż nowego źródła ogrzewania, lecz także prace potrzebne do wykonania inwestycji. Chodzi między innymi o demontaż starego pieca, modernizację instalacji grzewczej, budowę systemu odprowadzania spalin, podłączenie do sieci lub przygotowanie pomieszczenia pod węzeł cieplny. To ważne, bo część kosztów technicznych także może zostać uwzględniona, jeśli mieści się w zasadach programu.
Wniosek można składać do 30 czerwca 2026 roku, dlatego zwłoka może utrudnić rozpatrzenie sprawy i późniejszą realizację prac. Potrzebne są zwykle dokumenty potwierdzające prawo do nieruchomości, dane dotyczące starego źródła ciepła, wpis do centralnej ewidencji emisyjności budynków oraz informacje o planowanej inwestycji. Brak załączników, niezgodność danych lub wskazanie pieca, który nie spełnia warunków programu, może skończyć się odrzuceniem wniosku albo wezwaniem do uzupełnienia. Warto też pamiętać, że samo złożenie dokumentów nie oznacza automatycznej wypłaty środków. Urząd musi sprawdzić, czy inwestycja mieści się w regulaminie, a wnioskodawca spełnia wymagania formalne. Najbezpieczniej traktować dotację jako refundację lub wsparcie przyznawane po spełnieniu procedury, a nie jako pieniądze dostępne bez kontroli warunków.
W Wielkopolsce od 2024 roku nie można używać tzw. kopciuchów, czyli bezklasowych kotłów oraz części starych pieców. Za naruszenie przepisów grozi grzywna do 5 tys. zł. Program "Kawka Bis" nie gwarantuje uniknięcia kary, ale może pomóc właścicielom dostosować ogrzewanie do obowiązujących wymogów. Kolejny ważny termin przypada na koniec 2027 roku, kiedy obowiązek wymiany obejmie także kotły klasy 3 i 4. Dla wielu gospodarstw oznacza to konieczność wcześniejszego zaplanowania wydatków, wyboru technologii i zebrania dokumentów. Najważniejsze do zapamiętania jest to, że dotacja do 35 tys. zł przysługuje tylko po spełnieniu warunków programu i nie zastępuje obowiązku przestrzegania przepisów antysmogowych.