MOL ukarany za sprawę rurociągu "Przyjaźń"

Narodowy Bank Węgier (NBH) nałożył na koncern naftowo-gazowy MOL karę w wysokości 43 mln forintów (ok. 122 tys. euro) za naruszenie obowiązku informacyjnego w związku z awarią rurociągu "Przyjaźń" - poinformował bank-nadzorca.
MOL
Fot. Paweł Małecki / Agencja Wyborcza.pl

Jak podaje PAP, z ustaleń NBH (który na Węgrzech pełni taką rolę jak KNF) wynika, że spółka zbyt późno przekazała rynkowi informacje o przedłużającym się wstrzymaniu tranzytu ropy oraz przygotowaniach do zastąpienia dostaw surowca.

Według regulatora MOL powinien był ujawnić te dane najpóźniej 12 lutego 2026 r., natomiast komunikat opublikował kilka dni później.

MOL wiedział, że są problemy, ale nie powiedział

Z ustaleń banku-regulatora wynika, że spółka opóźniła przekazanie informacji rynkowi o przedłużającym się wstrzymaniu tranzytu ropy oraz o przygotowaniach do zabezpieczenia alternatywnych dostaw surowca. NBH wskazał, że obowiązek ujawnienia tych danych powinien zostać spełniony najpóźniej 12 lutego 2026 r., podczas gdy komunikat spółki pojawił się kilka dni później.

Zobacz wideo Orlen dobrze zamieszał i uniknął problemów z brakiem ropy

Bank uznał, że już 11 lutego MOL rozpoczął działania operacyjne związane z zastępowaniem dostaw ropy, co oznaczało, że posiadał informacje mogące istotnie wpłynąć na wycenę i rentowność jego instrumentów finansowych. W ocenie NBH była to informacja poufna, która powinna zostać niezwłocznie ujawniona inwestorom.

Dziwna awaria rurociągu "Przyjaźń"

Sprawa ma związek z awarią rurociągu „Przyjaźń", którym rosyjska ropa trafia do Europy Środkowej, w tym na Słowację i Węgry. Przepływ surowca został wstrzymany pod koniec stycznia w wyniku uszkodzenia infrastruktury na terytorium Ukrainy po rosyjskim ataku na zachodzie kraju. Przerwa w dostawach doprowadziła do gwałtownych reakcji na rynkach energii oraz do obaw o bezpieczeństwo energetyczne regionu.

W pierwszych dniach kryzysu politycy w Budapeszcie i Bratysławie sugerowali, że problemy z przywróceniem tranzytu mogą mieć charakter celowy lub wynikać z opóźnień po stronie ukraińskiej. Węgierskie władze krytykowały Kijów, a napięcia wokół dostaw ropy stały się elementem szerszego sporu politycznego między częścią państw UE a Ukrainą.

Czytaj też:Chiny rzuciły koło ratunkowe, ale to nie pomaga. Gospodarka Rosji na krawędzi załamania

W tym okresie Budapeszt – kierowany przez rząd Viktora Orbána -zaostrzył retorykę wobec Kijowa i równolegle blokował lub opóźniał część decyzji unijnych dotyczących wsparcia finansowego i sankcji wobec Rosji, argumentując to kwestiami bezpieczeństwa energetycznego. W dyskusjach w UE wskazywano m.in. na powiązanie sporu o „Przyjaźń" z negocjacjami dotyczącymi kolejnych pakietów sankcyjnych oraz instrumentów pomocy dla Ukrainy.

Przesył ropy rurociągiem „Przyjaźń" został ostatecznie wznowiony po kilku miesiącach, co częściowo ustabilizowało sytuację na rynku paliw w regionie.

NBH podkreślił, że celem kary jest egzekwowanie standardów przejrzystości informacyjnej wobec spółek notowanych oraz zapewnienie równych warunków dostępu do informacji dla inwestorów.

Więcej o: