Banki będą wysyłać klientom nowe oferty. Tylko dwa miesiące na odpowiedź. Efekt wielkiej reformy

Przed nami wielka reforma, której efektem będą zmiany w umowach kredytowych. Banki będą składać nowe oferty, a klienci będą mieli tylko dwa miesiące na odpowiedź. W przepisach ukryto kontrowersyjny zapis dotyczący marż.
Minister finansów Andrzej Domański
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W przyszłym roku banki będą proponować kredytobiorcom zmianę oprocentowania kredytu. To efekt planowanego stopniowego wygaszania wskaźnika WIBOR, na którym oparto oprocentowanie milionów umów. W jego miejsce ma wejść nowy wskaźnik - POLSTR.

Klient po otrzymaniu listu z banku będzie musiał zdecydować, czy chce mieć ustaloną stałą stopę oprocentowania, czy jednak woli przejść na wskaźnik POLSTR.

Zobacz wideo To banki komercyjne tworzą pieniądze

Wielka reforma. Chodzi o WIBOR

Zgodnie z projektem ustawy, nad którym pracuje Ministerstwo Finansów, od momentu wejścia przepisów w życie banki będą miały dziewięć miesięcy na przedstawienie propozycji swoim klientom. Z kolei klienci będą musieli podjąć decyzję w ciągu dwóch miesięcy. Ponadto banki nie będą już mogły oferować kredytów opartych na WIBOR-ze.

Przepisy mają wejść w życie w trzecim kwartale 2026 roku, czyli już wkrótce.

Zgodnie z komunikatem opublikowanym w połowie maja przez GPW Benchmark, administratora wskaźników referencyjnych, WIBOR pozostanie z nami do końca 2036 r. Dr Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich, tłumaczył, że klienci w dalszym ciągu będą mogli korzystać z umów opartych o WIBOR

Jeśli chodzi o nowe umowy zawierane obecnie przez klientów, z komunikatu wynika, że do końca grudnia tego roku - co jest zresztą zgodne z harmonogramem procesu reformy wskaźników referencyjnych WIBOR - wskaźnik ten będzie mógł być jeszcze stosowany w okresie przejściowym. Równolegle jednak banki i inne instytucje finansowe, firmy leasingowe oraz firmy faktoringowe będą już konsekwentnie oferować umowy oparte na nowym wskaźniku. POLSTR, jako nowy wskaźnik, od 1 stycznia 2027 roku będzie bowiem jedynym wskaźnikiem, który będzie mógł być stosowany w nowych umowach

- wyjaśniał.

Podsumowując: banki będą przekonywać swoich klientów do zamiany wskaźnika WIBOR na POLSTR, a te kredyty, które pozostaną oparte o WIBOR, mają się po prostu spłacić. W starych umowach WIBOR będzie mógł funkcjonować aż do końca 2036 r.

Banki zaoferują niższą marżę?

Ministerstwo Finansów wyjaśnia w uzasadnieniu projektu ustawy, że oferta dla klienta nie może skutkować wzrostem marży. Marża może jednak zostać obniżona, aby zwiększyć atrakcyjność oferty i powodzenie akcji dostosowania umów kredytowych. Banki tłumaczyły z kolei, że reforma nie jest po to, aby kredyty były tańsze.

Prof. Lesław Góral i Tobiasz Nowakowski, autorzy książki "Kontrola abuzywności klauzuli zmiennego oprocentowania w umowie kredytu zawieranej z konsumentem", negatywnie oceniają pomysł rządu. - Twierdzenie w uzasadnieniu projektu, że można zachęcać klientów do zgody na zmianę warunków umowy przez obniżenie marży, to nie ponury żart, lecz skandal - ocenili w rozmowie z serwisem money.pl.

Ich zdaniem po kilku latach zapowiedzi tańszych kredytów po likwidacji wskaźnika WIBOR politycy chcą teraz przerzucać ciężar na negocjacje między klientem a bankiem. - Z rozbawieniem przeczytaliśmy opinię jednego z przedstawicieli sektora twierdzącego, że zainteresowanie klienta aneksami się zwiększy, gdy kredytobiorca zobaczy korzyść w postaci raty niższej o kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych. Cóż, można powiedzieć: klient głupi wszystko kupi. Kiedyś była to zasada nieuczciwych handlarzy, dziś niestety postawa niektórych instytucji państwa wobec obywateli - twierdzą eksperci.

Góral i Nowakowski stwierdzają wprost: przejście na POLSTR nie musi oznaczać realnej korzyści dla konsumenta. - Nie będzie taniej tylko dlatego, że zmieni się nazwa wskaźnika. Przy zamianie WIBOR-u na POLSTR aneksem bank może doliczyć spread korygujący, czyli dodatkowe punkty procentowe, które mają wyrównać różnicę pomiędzy nimi po to, żeby bank nie stracił na reformie i miał możliwość zabezpieczenia kredytu instrumentami pochodnymi - wskazują. Dodają również, że bank może pobrać dodatkowe wynagrodzenie za zawarcie takiej umowy (projekt ustawy tego nie zabrania).

A to jeszcze nie wszystko. WIBOR pozwala ustalać oprocentowanie na kilka miesięcy (3M lub 6M). Kredytobiorca wie, że jego rata będzie obowiązywać przez określony czas. Natomiast POLSTR to wskaźnik oparty na stawkach jednodniowych. Góral i Nowakowski wyjaśnili, że przy nowym wskaźniku oprocentowanie może zmieniać się co miesiąc, a klient może poznać wysokość raty tuż przed jej zapłatą.

Eksperci oceniają, że nawet spadek raty kredytu o kilkadziesiąt złotych może nie wystarczyć, aby zrekompensować większą zmienność i bardziej skomplikowane zasady liczenia oprocentowania.

Więcej o: