Andy Burnham padł ofiarą mistyfikacji. W cztery lata czterech brytyjskich urzędników próbowano oszukać

Andy Burnham, premier Wielkiej Brytanii, prowadził korespondencję z osobą, która podszywała się pod wysoką postawioną urzędniczkę Białego Domu. Rząd odmówił komentarza, ale "Politico" zdołało ustalić kilka faktów. To już czwarty taki incydent w ciągu czterech lat, w który zaangażowany jest wysoko postawiony brytyjski urzędnik.
Andy Burnham
Fot. REUTERS/Isabel Infantes

Osoba podszywająca się pod Susie Wiles, szefową personelu Białego Domu, nawiązała kontakt i wymieniała się wiadomościami z premierem Wielkiej Brytanii Andym Burnhamem, donosi "Politico", które powołuje się na cztery źródła.

Burnham szybko jednak nabrał podejrzeń i przerwał wymianę zdań.

Brytyjski rząd odmówił komentarza, powołując się na względy bezpieczeństwa. Redakcja "Politico" ustaliła jednak, że w korespondencji Burnahm nie ujawnił żadnych wrażliwych danych, a cały incydent nie stanowił zagrożenia. Brytyjski premier wymienił "kilka pozbawionych znaczenia wiadomości".

Zobacz wideo Oszuści mogą podszyć się pod bank. Jak nie dać się nabrać?

Choć według źródeł negatywne skutki podszycia się pod Wiles się nie pojawiły, to ambasada Wielkiej Brytanii w Waszyngtonie powiadomiła o sprawie Biały Dom. Brytyjski wywiad obawia się bowiem, że telefon szefowej personelu amerykańskiego rządu mógł zostać zhakowany. Wiles w zeszłym roku dzieliła się ze współpracownikami informacją, że ktoś włamał się na jej telefon, jak donosił wówczas "The Wall Street Journal". 

To już kolejny taki incydent w Wielkiej Brytanii

W 2022 roku, kilka tygodni po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, ofiarami podobnego oszustwa padli ówcześni ministrowie obrony i spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii, Ben Wallace i Priti Patel. Obaj prowadzili korespondencję z Rosjanami, którzy podszywali się pod ukraińskich polityków

Z kolei w 2024 roku szef brytyjskiej dyplomacji David Cameron rozmawiał krótko z osobą podszywającą się pod byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę. W każdym z przypadków urzędnicy mieli szybko zorientować się, że są oszukiwani, zanim wyjawili informacje, który mogły być cenne dla wrogiego wywiadu. 

Więcej o: