Rano w poniedziałek 7 września na giełdzie w Londynie baryłka europejskiej ropy naftowej Brent kosztowała 97,56 dol., zyskując ponad 1,3 proc. na wartości w stosunku do końca poprzedniej sesji. A od końca sierpnia cena baryłki Brent wzrosła już niemal o 10 dol., gdyż po miesiącu względnego spokoju Iran i USA wznowiły wymianę ciosów.
W ostatnią sobotę, w kolejnej odsłonie tych starć, Iran próbował zaatakować w rejonie Zatoki Perskiej lotniskowiec i niszczyciel amerykańskiej marynarki wojennej. W odpowiedzi wojska USA uderzyły w trzy tankowce irańskiej floty cienia, uszkadzając dwa z nich, a jeden niszcząc.
- Wydarzenia ostatnich dni wskazują, że ryzyko rozszerzania się i nasilenia zakłóceń w żegludze jest poważne - powiedział agencji Bloomberga Daan Struyven, szef działu analiz globalnego rynku surowców w banku Goldman Sachs.
Bank ten ocenia, że w razie dalszych ataków na statki na Bliskim Wschodzie cena baryłki ropy naftowej może wzrosnąć do 120 dol. I jednocześnie bank sugeruje inwestorom, aby dla zwiększenia zysków obstawiali transakcje terminowe na diesel i gaz. Bo to one właśnie mogą najbardziej zdrożeć w razie dalszej eskalacji starć na Bliskim Wschodzie.
W ostatni piątek pierwszy raz w historii w USA za galon (3,79 litra) oleju napędowego trzeba było zapłacić 5,85 dol. i cena tego paliwa od końca lutego, gdy zaczęła się wojna z Iranem, wzrosła aż o 56 proc. A podwyżki cen oleju napędowego, przekładając się na wzrost koszt transportu, będą nakręcać inflację.
Ryzyko eskalacji walk zwiększył Iran. W niedzielę Mohzen Rezaei, nowy przewodniczący irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zapowiedział, że Teheran zamierza rozszerzyć strefę "wyłączoną" z żeglugi w rejonie Cieśniny Ormuz. Statki, które wpłyną na te akweny w zamiarze przepłynięcia przez Cieśninę Ormuz zostaną objęte sankcjami, zapowiedział irański urzędnik. Nie sprecyzował, jakie to będą sankcje.
USA domagają się przywrócenia swobodnej i bezpiecznej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Na początku września sekretarz skarbu USA Scott Bessent poinformował, że w ciągu doby pod amerykańską eskortą Cieśninę Ormuz przepłynęły tankowce transportujące 19 mln baryłek ropy naftowej. To mniej więcej 80 proc. przewozów sprzed wybuchu wojny. W jakiej mierze starcia w ostatnich dniach wpłynęły na takie transporty? - nie wiadomo.