Wielka saga Google kontra Komisja Europejska trwa już siódmy rok i powoli zbliża się do końca. Niebawem amerykański gigant może zostać obarczony rekordowo wysoką karą. Jak donosi The Telegraph, decyzja może zostać wydana jeszcze przed wakacjami.
Google jest najpopularniejszą wyszukiwarką w Europie i w 2014 roku miało ponad 90% udziału w rynku - dla porównania Bing Microsoftu to mniej niż 3%. Komisja Europejska ma jednak wątpliwości, czy firma nie wykorzystuje swojej pozycji do promowania własnych usług - głównie zakupowego Google Shopping.
Google może zostać ukarane do 10% rocznych przychodów, czyli 6,6 miliarda euro. Według The Telegraph kara prawdopodobnie wyniesie jednak 3 miliardy euro, co i tak będzie najwyższą w historii przebijając dotychczasową karę nałożoną na Intela w 2009 roku w wysokości 1,1 miliarda euro.
Google zaprzecza oskarżeniom i twierdzi, że firmy, wymieniane przez KE jako poszkodowane, i tak zarabiają na obecności w wynikach wyszukiwania zyskując darmowy ruch.
To nie jedyna sprawa związana z Google, którą zajmuje się Komisja Europejska. W kwietniu tego roku została wydana wstępna opinia na temat aplikacji Google preinstalowanych na urządzeniach przenośnych z systemem Android:
Google wdrożył strategię dotyczącą urządzeń mobilnych, aby zachować i wzmocnić swoją dominująca pozycję w wyszukiwaniu internetowych.
W odpowiedzi swoje stanowisko Google przedstawiło na swoim blogu. Argumentuje tam między innymi, że umowy z partnerami są dobrowolne - jeśli jakiś producent zechce korzystać z Androida bez usług Google, może odpowiednio zmodyfikować oprogramowanie. Dzieje się tak zresztą wielokrotnie, przykładami mogą być urządzenia Amazonu albo niektóre smartfony chińskich producentów.
Postępowanie Komisji Europejskiej przeciwko Google jest jednym z największych tego typu prowadzonych w ostatnich latach.