NSA ofiarą ataku hakerów. Snowden: To ostrzeżenie od Rosji dla USA

Do sieci wyciekły pliki przejęte z serwerów agencji NSA. Specjaliści od wywiadu padli ofiarą narzędzi, których sami używają. Ktoś ma powody, by spalić się ze wstydu...

Zachodnie media donoszą o kuriozalnym wydarzeniu. Amerykańska agencja wywiadowcza NSA, która specjalizuje się w wywiadzie elektronicznym (realizowanym, często poprzez włamania do komputerów), sama padła ofiarą ataku hakerów. W sieci opublikowano pliki wykradzione, w niezwykle tajemniczych okolicznościach, z rządowych serwerów. Wśród nich są narzędzia, którymi agencja posługuje się do inwigilacji swoich celów. Tajne, pilnie strzeżone, o których istnieniu nikt nie powinien wiedzieć. 

Przeczytaj też: Rosjanie podsłuchiwali amerykańskie maszyny do pisania.

To, co trafiło do sieci, to tylko próbka. Resztę można kupić na internetowej licytacji. The Shadow Brokers, grupa, która stoi za przeciekiem, ustaliła przebiegłe warunki: pliki otrzyma ten, kto przekaże na wskazane konto najwięcej bitcoinów. Ci, którzy zapłacą mniej nie odzyskają swoich pieniędzy

Narzędzia warte fortunę

Dlaczego ktoś miałby płacić za pliki setki tysięcy dolarów? W hakerskiej branży mówi się o tym, że narzędzia wykradzione z NSA stworzyła grupa o nazwie Equation Group. To jej przypisuje się autorstwo wirusa Stuxnet, przy pomocy którego zainfekowano odcięty od internetu irański system służący do produkcji broni jądrowej. Według opinii ekspertów Stuxnet jest jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie wirusów, jaki kiedykolwiek stworzono. 

Jeśli w plikach przejętych od NSA faktycznie znajdują się "dzieła" tak słynnej grupy, to hakerzy działający na zlecenia rządów i grup przestępczych mają o co się bić.

Jeden ze slajdów ujawnionych przez Edwarda Snowdena. Opisuje w jaki sposób NSA włamuje się do wewnętrznych sieci Google i YahooJeden ze slajdów ujawnionych przez Edwarda Snowdena. Opisuje w jaki sposób NSA włamuje się do wewnętrznych sieci Google i Yahoo Fot. za Washington Post

Snowden: To ostrzeżenie od Rosji dla USA

Edward Snowden, były pracownik NSA, który ujawnił sekrety agencji, podejrzewa, że włamanie nie jest przypadkiem. Ma kontekst polityczny. Jest ostrzeżeniem dla USA: mamy "wasze zabawki", też coś potrafimy. Złamanie zabezpieczeń agencji, która zajmuje się przełamywaniem zabezpieczeń i wykradaniem danych to swego rodzaju kompromitacja. Ktoś zakpił z amerykańskich służb, gdzieś w zacisznym gabinecie ktoś inny zapewne pali się teraz ze wstydu.

W tle jest też włamanie na serwery partii Demokratów, z których hakerzy wykradli dokumenty. USA oskarża o to włamanie Rosjan, a ci zapewne chcą medialnie "przykryć" doniesienia o tym, że ślady włamania prowadzą do Kremla. 

Przeczytaj też: Amerykanie "podglądali" rosyjskie kserokopiarki

Snowden ujawnia PRISM

NSA to potężna amerykańska agencja wywiadowcza specjalizująca się w komunikacji elektronicznej. Dzięki publikacjom Edwarda Snowdena, byłego pracownika agencji, wiemy, że amerykańskie władze uruchomiły program PRISM, dzięki któremu były w stanie inwigilować komunikację elektroniczną dowolnego obywatela.

Amerykańska agencja do swojej działalności wykorzystuje cały szereg narzędzi - specjalnie stworzonych szpiegowskie programy. W arsenale NSA są wirusy, robaki, exploity. O tym jak działają dowiesz się z naszego materiału.