IFA 2016: 安ietny aparat, projektor i g這郾iki JBL. Wszystko dzi瘯i modu這m. Lenovo Moto Z Play z Moto Mods

Na targach IFA 2016 Lenovo pokaza這 nowego smartfona - Moto Z Play. Pomimo, 瞠 sam telefon to raczej typowa 鈔ednia p馧ka, potrafi bardzo pozytywnie zaskoczy. Wszystko dzi瘯i modu這m, kt鏎e zmieniaj Z Play nie do poznania.

Lenovo to zdecydowanie jeden z najciekawszych wystawców na tegorocznych targach IFA. Niedawno pisaliśmy o zaprezentowanym właśnie tablecie/laptopie bez fizycznej klawiatury. Jest to jedno z najbardziej intrygujących urządzeń tego roku, cieszy się sporą popularnością na targach i zbiera pochwały od dziennikarzy z całego świata. 
 
Chiński producent nie spoczął jednak na laurach i pokazał coś jeszcze. Moto Z Play - nową wersją znanego już Moto Z i moduł, który miałby szansę, aby zrewolucjonizować rynek „smartfonowej fotografii”, gdyby nie jeden mankament – cena

Moto Z PlayMoto Z Play fot. Barfłomiej Pawlak

Zwyczajny telefon - to nie takie oczywiste 
 
Moto Z Play to z pozoru zwyczajny telefon, który nie zachwyca wyglądem ani specyfikacją. Umożliwia jednak obsługę wspomnianych już modułów (Moto Mods), które sprawiają, że Moto Z Play staje się bardzo ciekawym urządzeniem. 
 
Do wyboru mamy ich pięć: JBL SoundBoost, Insta-Share Projector, Style Shells, Power Pack, i zaprezentowany właśnie Hasselblad True Zoom. 

Moto Z PlayMoto Z Play fot. Batłomiej Pawlak

Pierwsze cztery pokazano już w czerwcu tego roku. To kolejno głośniki od JBL, moduł projektora, doczepiane „plecki” w różnych stylach i dodatkowa bateria. Głośniczki JBL wyglądają bardzo fajnie i nieźle grają, a projektor jest ciekawym gadżetem, który może przydać się w razie weekendowego wypadu pod namiot. Na tegorocznych targach IFA zaprezentowano jednak coś znacznie ciekawszego - Hasselblad True Zoom. 
 
Czym jest nowy moduł? 
 
To doczepiany do tylnej klapki smartfona moduł aparatu fotograficznego. Przepływające przez obiektyw z 10-krotnym zoomem optycznym (!) światło pada na matrycę BSI CMOS o wielkości 1/2.3”. Ta ma rozdzielczość 12 Mpix, co wydaje się rozsądną wartością w sensorze tej wielkości. W trudnych warunkach oświetleniowych powinna pomóc ksenonowa lampa błyskowa i możliwość zapisu surowych plików RAW. Smaczku dodaje fizyczny spust migawki z manetką zoomu i profilowany uchwyt.  

Moto Z PlayMoto Z Play fot. Bartłomiej Pawlak

Jak to działa w praktyce? 
 
Parowanie modułu ze smartfonem jest bardzo proste. Podobnie jak w przypadku pozostałych modułów wystarczy zetknąć go ze smartfonem. Resztą zajmą się magnesy, które dopasują idealnie moduł do telefonu i nie pozwolą mu odpaść. Z obudowy modułu natychmiast wysuwa się obiektyw, a w telefonie włącza się aplikacja aparatu.  

Czytaj też: Jeśli lubisz klimaty retro, to zakochasz się w nowym gramofonie Technicsa
 
Moduł trzyma się obudowy bardzo dobrze i trzeba użyć nieco siły aby oderwać go od telefonu. Niestety, jeśli zrobimy to bez uprzedniego wyłączenia aplikacji, obiektyw pozostanie wysunięty. Wtedy trzeba będzie znów łączyć moduły tylko po to, aby schować obiektyw aparatu. Szkoda, że producent nie pomyślał o rozwiązaniu tego problemu. 

Moto Z PlayMoto Z Play fot. Bartłomiej Pawlak

A jak jest z jakością zdjęć? Te robią dobre wrażenie, (przynajmniej w niezłych warunkach oświetleniowych), a zoom optyczny faktycznie spełnia swoje zadanie. Niewielki grip pomaga w trzymaniu aparatu, a robienie zdjęć i sterowanie zoomem jest dużo wygodniejsze, gdy nie musimy męczyć się z dotykowym ekranem smartfona. Niestety po kilku chwilach spędzonych na targach nie jesteśmy powiedzieć nic więcej. Na więcej szczegółów trzeba będzie poczekać do pełnej recenzji. 
 
Warto wspomnieć, że wszystkie moduły Moto Mods parują się z telefonem bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony użytkownika i dzieje się to niemal natychmiast. Najlepsze jest jednak to, że przy zmianie modułu telefon nie wyłącza się, bo nie musimy wyjmować z niego baterii, podobnie jak w LG G5. 
 
Pomysł na hit sprzedażowy? 
 
Producenci próbowali już zapewnić lepsza jakość zdjęć w smartfonach za pomocą urządzeń takich jak Samsung Galaxy S4 Zoom lub Sony DSC-QX10. Te jednak były mało praktyczne. W tym przypadku, chowając smartfon do kieszeni po skończonej sesji, wystarczy zdjąć z niego moduł. 

Moto Z PlayMoto Z Play fot. Bartłomiej Pawlak

Wydaje się jednak, że największym problemem Hasselblad True Zoom będzie jego cena. Wynosi ona 299 dolar闚 na rynku amerykańskim i 299 euro dla Europy, czyli ponad 1300 zł. Spodziewać się jednak można, że w Polsce będzie jeszcze drożej, co prawdopodobnie odstraszy większość potencjalnych klientów. Niestety, podobnie jest z dwoma ciekawymi modułami - BL SoundBoost, Insta-Share Projector. Tutaj ceny wynoszą kolejno 99 i 299 euro. Za zakup wszystkich trzech zapłacimy już prawie 700 euro, czyli ponad 3 tysiące złotych! A trzeba jeszcze pamiętać o zakupie kompatybilnego telefonu. 
 
A skoro o kompatybilności mowa, wszystkie moduły można parować z telefonami Moto Z, Moto Z Force i nowym Moto Z Play. 
 
Nowy telefon od Lenovo 
 
Moto Z Play to przedstawiciel średniej-wyższej półki. Ma 5,5 calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości Full HD i Androida 6.0 Marshmallow na pokładzie. Ośmiordzeniowy Snapdragon 625 wraz z grafiką Adreno 506 maja do dyspozycji 3 GB pamięci operacyjnej. Pamięć wewnętrzna o pojemności 32 GB może być wspierana przez karty MicroSD. Tylny aparat ma rozdzielczość 16 Mpix i posiada OIS i laserowy autofokus. Całość zasila bateria o dużej pojemności 3510 mAh (z szybkim ładowaniem) co powinno przełożyć się na długi czas działania. 

Moto Z PlayMoto Z Play fot. Bartłomiej Pawlak

Wygląd i wygoda 
 
Telefon ma wymiary 156.4 x 76.4 x 6.99 mm i waży 165 g, dość dobrze leży w dłoni i przynajmniej z przodu wygląda całkiem nieźle. Z drugiej strony wywołuje mieszane uczucia. Co prawda mamy tu szklany panel, które prezentowałby się bardzo ładnie, gdyby nie wielkie „oko” aparatu wystające dość znacznie z obudowy. Co gorsza, na dole mamy jeszcze złącza do obsługi modułów, co dodatkowo pogarsza efekt wizualny. Wygląd to jednak kwestia subiektywnego odbioru. Być może obudowa Moto Z Play niektórym przypadnie do gustu. 
 
Na koniec cena. Ta ustalona została na 499 euro. Jest to rozsądna kwota, biorąc pod uwagę specyfikację telefonu i możliwość łączenia go z modułami. O ile tylko w Polsce Moto Z Play kosztować będzie maksymalnie około 2200 zł, możemy mówić o dość ciekawej propozycji chińskiego producenta.